W serwisie Sportowefakty.pl Australijczyk mówi, iż z pewnością brak szybkości - chociażby w meczu w Gdańsku - nie wynikał z kontuzji, którą miał w ub. sezonie. Wskazuje raczej na zmęczenie po długiej wyprawie z Nowej Zelandii, gdzie startował w Grand Prix. - Wiem, że mamy bardzo solidny zespół na papierze, ale wiemy, że trzeba to też przełożyć na tor - mówi Holder.