Sześć wyzwań toruńskiego żużla przed sezonem 2015

W Toruniu, jak w soczewce - skupiają się najbardziej kluczowe wyzwania dla rozwoju sportu żużlowego, począwszy od swoistej ?pracy u podstaw?, na organizacji największych międzynarodowych imprez skończywszy. Oto najważniejsze zadania dla KS Toruń.
Zawody na minitorze w Toruniu Zawody na minitorze w Toruniu WOJCIECH KARDAS

6. Dalszy rozwój toruńskiej kuźni talentów

W 2011 roku w sąsiedztwie toruńskiego lotniska i głównej areny zmagań żużlowców, wybudowano minitor, tworząc tym samym idealne miejsce szlifowania talentów. Pod bacznym okiem, słynącego z doskonałej pracy z młodzieżą, Jana Ząbika Toruń ma dochować się zawodników pokroju m.in. Wojciecha Żabiałowicza, Jacka Krzyżaniaka, czy Wiesława Jagusia. Aby zachęcić młodzież do uprawiania czarnego sportu w ubiegłym roku zorganizowano Letnią Akademię Żużla. W tym samym celu powstał niegdyś pomysł (jak się wydaje obecnie już nieaktualny) by powołać do życia w jednym z ogólniaków klasę o profilu żużlowym. Jak pokazuje przykład młodego zawodnika wywodzącego się z minitoru, Marcina Kościelskiego, ta gra warta jest świeczki. W ubiegłym roku 17-latek zdobył brązowy medal Indywidualnego Pucharu Europy, a obecnie czyni starania, by spróbować sił w klasycznej odmianie żużla.

5. Zgłoszenie drużyny rezerw do Polskiej 2. Ligi Żużlowej

Jest celem niekoniecznie na obecny rok. Wszystko bowiem, jak zwykle, rozbija się o finanse. Są jednak istotne przesłanki, żeby stworzyć drużynę KS II Toruń (być może) pod historyczna nazwą Stal. Pierwszym powodem jest mianowicie spore grono juniorów w kadrze KS Toruń, którym niezbędne jest ligowe objeżdżenie. Wymienić tu należy, mających małe szanse na regularne występy w Ekstralidze, Dawida Krzyżanowskiego, Pawła Wolendera, czy Tomasza Przywieczerskiego. Drugą przesłanką jest kwestia powrotu do macierzy niemłodych już, aczkolwiek mogących służyć kolegom doświadczeniem, takich zawodników jak Tomasz Chrzanowski (obecnie KSM Krosno), Mariusz Puszakowski (Orzeł Łódź), Karol Zabik (bez klubu; na zdjęciu z lewej).

Przemysław Termiński Przemysław Termiński WOJCIECH KARDAS

4. Sponsor tytularny dla pierwszej drużyny KS Toruń

Po zmianie właściciela, klub z Torunia stracił poważnego sponsora, który gotów był zapłacić niemało (mowa tu o pieniądzach rzędu kilkuset tysięcy) za miejsce w nazwie drużyny. Wiadomo, że takim darczyńcą nie będzie, przez lata utożsamiana z żużlem, firma Apator SA. Pewne jest także to, że do klubowego szyldu nie wskoczy firma Nice, której szef Adam Krużynski pomaga nowemu właścicielowi Przemysławowi Termińskiemu (na zdjęciu; Grupa Brokerska FST; w żużel zaangażował się prywatnie) w kwestiach organizacyjnych. W obliczu fiasku rozmów z potencjalnymi sponsorami (nie ma chętnych na wykupienie podstawowego członu nazwy), być może istnieje szansa powrotu do nazwy sprzed kilkudziesięciu lat, KS Stal Toruń.

3. Stworzenie strategii marketingowej nowego klubu

Obecni sternicy toruńskiego zespołu muszą dotrzeć ze swoim produktem do jak największej rzeszy ludzi. Celem jest wykreowanie rozpoznawalnej marki poprzez m.in. wyprodukowanie klubowych gadżetów, nowy wygląd (obecnie w budowie) strony internetowej, szereg okolicznościowych akcji, zachęcających do kupna pojedynczych bądź całosezonowych wejściówek na mecze. Ambicją prezesa Termińskiego jest, by kibice żyli żużlem nie tylko w czasie samych wyścigów, ale także przed i po samym spotkaniu. W tym celu planuje się m.in. rozbudowę kibicowskiego miasteczka, czy organizowanie wydarzeń towarzyszących (np. koncertów)

2. Osiągnięcie celu sportowego minimum: awans do fazy play ? off

Nie da się ukryć, że kontraktując zawodników pokroju Griszy Łaguty, Jasona Doyle i Kacpra Gomólskiego, którzy dołączyli do trzonu ekipy sprzed roku, myśli się poważnie o dobrym wyniku. W przedsezonowych rozmowach wszyscy zawodnicy jak jeden mąż podkreślają, że w Toruniu został stworzony ciekawy, młody i niezwykle waleczny zespół. Inaczej niż to miało miejsce w poprzednich latach, nie uwydatnia się zbytnio konkretnego celu sportowego. Ten zaś, przy tak skonstruowanym składzie i nawet w obliczu ewentualnego braku Darcy Warda, może być jeden: medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Konkurencja jednak jest silna. Apetyt na podium DMP 2015 mają obrońcy tytułu z Gorzowa, dream team z Leszna oraz, jak zwykle mocna, ekipa z Zielonej Góry.

1. Imprezy rangi mistrzowskiej o charakterze międzynarodowym

 

Można śmiało powiedzieć, że Toruń jest arena ?wojenki? pomiędzy One Sport Marketing ? miejscową firmą, organizującą turniej Speedway Best Pairs (toruńska runda już 28.marca) oraz Mistrzostwa Europy (20.czerwca). Firmą, której celem jest przełamanie monopolu Brytyjczyków z BSI na tworzenie wielkich żużlowych imprez Na Motoarenie odbędzie się bowiem również ostatnia europejska edycja Grand Prix 2015. Kto zyska na tej walce dwóch nieprzepadających za sobą firm? Na pewno klub, ale przede wszystkim miasto Toruń, którego nazwa będzie mocno eksponowana w mediach przy okazji tych trzech wielkich żużlowych widowisk.

Można śmiało powiedzieć, że Toruń jest arena rywalizacji pomiędzy bynajmniej nie szukającym konfliktów One Sport Marketing (miejscową firmą, organizującą turniej Speedway Best Pairs i SEC) a BSI. Celem OSM jest przełamanie monopolu Brytyjczyków z BSI na tworzenie wielkich żużlowych imprez Na Motoarenie odbędzie się bowiem również ostatnia europejska edycja Grand Prix 2015. Kto zyska na tej walce dwóch firm? Na pewno klub, ale przede wszystkim miasto Toruń, którego nazwa będzie mocno eksponowana w mediach przy okazji tych trzech żużlowych widowisk.