Sport.pl

Lanie w Tarnowie? Bywało gorzej. 10 najwyższych porażek żużlowców Wybrzeża w historii

Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeże przegrali w poniedziałek z Unią Tarnów aż 27:63. Jednak od kiedy w najwyższej klasie rozgrywkowej (I liga, obecnie ekstraliga) stosowana jest tabela 15-biegowa, gdański zespół wielokrotnie przegrywał jeszcze wyżej. Przypominamy dziesięć największych pogromów w historii, co ciekawe na miejscu 2. i 3. znalazły się mecze rozegrane w Gdańsku.

1982 r., Unia Leszno - Wybrzeże 67:23

Gdański zespół radził sobie w 1982 r. całkiem dobrze (sezon zakończył na 5. miejscu) jednak w Lesznie, nie po raz ostatni, dostał srogie lanie. Goście nie wygrali indywidualnie ani jednego wyścigu, a walczyć próbowali tylko Dariusz Stenka (dziewięć punktów w sześciu biegach) oraz Grzegorz Dzikowski (osiem punktów w sześciu biegach - na zdjęciu). Oprócz nich punktowali jeszcze tylko Andrzej Marynowski i Piotr Żyto (po trzy).

W drużynie gospodarzy najskuteczniejsi byli Marek Bzdęga (12 pkt) oraz Ryszard Buśkiewicz i Bernard Jąder (po 11).

. . .

1988 r., ROW Rybnik - Wybrzeże 67:23

To był okres kiedy w I lidze za zwycięstwo różnicą powyżej 25 punktów otrzymywało się trzy punkty, z kolei porażka w takich rozmiarach, oznaczała odjęcie jednego punktu. Dla Wybrzeża niefortunnie zakończyła się m.in. wyprawa do Rybnika. Znów jedynym zawodnikiem gdańskiego zespołu, który starał się uprzykrzać życie rywalom był Dariusz Stenka (osiem punktów i jedyne indywidualne zwycięstwo - na zdjęciu).

W drużynie gospodarzy poza zasięgiem byli Mirosław Korbel (komplet 15 punktów) oraz Antoni Skupień (14 pkt + jeden bonus), z żadnym z gdańskich zawodników nie przegrali też Adam Pawliczek (osiem punktów plus bonus w trzech biegach) oraz Eugeniusz Skupień (pięć punktów plus bonus w dwóch startach).

. . .

1988 r., Unia Leszno - Wybrzeże 67:23

W sezonie 1988 pogromem gdańszczan zakończyła się też wyprawa do Leszna. Unia w tamtym sezonie wręcz zmiażdżyła konkurencję - 2. w tabeli ROW Rybnik wyprzedziła o 11 pkt! - nie miała również litości dla Wybrzeża.

O przewadze gospodarzy w tym meczu świadczy fakt, że aż trzech zawodników zakończyło spotkanie z "czystym" kompletem 15 punktów. Byli to Roman Jankowski, Jan Krzystyniak oraz Zenon Kasprzak. W zespole gości dwucyfrowy dorobek punktowy uzbierał tylko Jarosław Olszewski (10 pkt w sześciu startach - na zdjęciu), ale nie wygrał ani jednego wyścigu. Przyzwoicie zaprezentował się też Grzegorz Dzikowski (siedem punktów).

1992 r., Apator Toruń - Wybrzeże 67:23

Sezon 1992 był jednym z najgorszych w historii klubu - dostarczył do naszego zestawienia aż trzy mecze i oczywiście zakończył się spadkiem do II ligi. W Toruniu gdańscy zawodnicy byli kompletnie bezradni, wystarczy wspomnieć, że najskuteczniejszy w barwach Wybrzeża Jarosław Olszewski zdobył raptem sześć punktów.

W zespole gospodarzy, który składał się z siedmiu wychowanków Apatora oraz Vladimirsa Voronkovsa, najskuteczniejsi byli Robert Sawina, w przyszłości zawodnik oraz trener Wybrzeża (na zdjęciu) oraz Mirosław Kowalik - po 11 pkt.

Adam Fajfer Adam Fajfer Fot. startgniezno.com

2003 r., Falubaz Zielona Góra - Wybrzeża 67:23

Kolejny fatalny sezon Wybrzeża, które w całych rozgrywkach wygrało zaledwie jeden mecz! Najgorszy był mecz w Zielonej Górze, gdzie żaden z gdańskich zawodników nie przekroczył granicy pięciu punktów. Dokładnie tyle wywalczyli Adam Fajfer (na zdjęciu) oraz Tomasz Chrzanowski. Po cztery punkty dorzucili Dawid Cieślewicz i Robert Kościecha, trzy Kai Laukkanem, a dwa Mirosław Giżycki.

Wśród gospodarzy bezbłędni byli Billy Hamill (14 pkt + bonus) oraz Rafał Okoniewski (13 pkt + dwa bonusy).

. . .

1983 r., Unia Leszno - Wybrzeże 68:22

I znów to przeklęte Leszno... Wynik był dla Wybrzeża wręcz katastrofalny, ale z bardzo dobrej strony pokazał się Mirosław Berliński (na zdjęciu), który zdobył 10 punktów w pięciu biegach i wygrał dwa biegi. Rzadkim wyczynem "popisał" się z kolei Piotr Żyto, który zaliczył pięć okrągłych zer.

W zespole gospodarzy brylował Włodzimierz Heliński, który wywalczył 13 punktów plus bonus.

2002 r., Atlas Wrocław - Wybrzeże 68:22

To kolejny mecz, w którym zawodnicy Wybrzeża nie odnieśli choć jednego indywidualnego zwycięstwa. Walkę próbował podjąć tylko Tomasz Cieślewicz (na zdjęciu), który zdobył sześć punktów, a w jednym z biegów miał defekt na prowadzeniu. Przed żużlowcem Atlasa na metę udało się też przyjechać Tomaszowi Piszczowi (dwukrotnie) oraz Pawłowi Duszyńskiemu i Markowi Cieślewiczowi (po razie).

W zespole gospodarzy najlepsi byli Robert Dados i Greg Hancock ("małe" komplety 12 pkt) oraz Tomasz Jędrzejak (11 pkt + bonus w czterech startach).

. . .

1992 r., Wybrzeże - Stal Gorzów 20:70

"Mroczny" sezon 1992 największe żniwa zebrał na torze w Gdańsku. Wybrzeże przyjęło wówczas na stadionie przy Długich Ogrodach dwa potężne "łomoty". Pierwszy z nich 19 lipca ze Stalą Gorzów. Gospodarze tylko pięć razy przyjeżdżali na metę na drugich miejscach (o indywidualnych zwycięstwach nie było nawet mowy) - trzy razy dokonał tego Jarosław Olszewski (w sumie siedem punktów), a po razie Mirosław Berliński oraz Marek Dera (na zdjęciu).

W zespole gości brylowali obcokrajowcy - Czech Bohumil Brhel (14 pkt plus bonus) oraz Węgier Antal Kocso (12 pkt w czterech wyścigach). 13 pkt w pięciu wyścigach wywalczył Piotr Świst.

1992 r., Wybrzeże - Polonia Bydgoszcz 18:72

4 października 1992 roku żużlowcy Wybrzeża ponieśli najwyższą w historii porażkę na własnym torze. Zespół w składzie: Jarosław Bartczak, Marek Dera, Adam Światłowski, Jacek Kalinowski, Rafał Klein, Dominik Żebrowski, Mirosław Berliński - uzbierał w sumie marne 18 punktów. Najwięcej Kalinowski i Berliński, po pięć.

W zespole gości niepokonani byli Tomasz Gollob (na zdjęciu), Jacek Gollob, Jacek Woźniak, Roman Matousek oraz Tomasz Kornacki. Co ciekawe kompletu punktów nie wywalczył Sam Ermolenko, który w jednym z biegów przegrał z Kalinowskim.

2002 r., Unia Leszno - Wybrzeże 73:17

Najwyższa porażka w historii miała miejsce oczywiście w Lesznie - 7 kwietnia 2002 roku. Gospodarze wygrali wszystkie piętnaście biegów, w tym trzynaście podwójnie. Od maksymalnej porażki (15:75) uchronili gdańszczan Adam Fajfer (pokonał Jacka Rempałę) oraz Andrzej Korolew (na zdjęciu z lewej - pokonał Damiana Balińskiego). Oprócz nich na liście wstydu znaleźli się Paweł Duszyński, Mirosław Giżycki, Marek Cieślewicz oraz Robert Fedeczko.

W zespole Unii komplety z bonusami wywalczyli Niklas Klingberg, Rafał Okoniewski, Sebastian Ułamek, Krzysztof Kasprzak oraz Łukasz Jankowski.

Więcej o: