Emil Sajfutdinow - jego siedem lat w Polonii

Przyjechał do Bydgoszczy, nie mając jeszcze ukończonych 17 lat. Zdobył jako zawodnik Polonii dwa tytuły mistrza świata juniorów i brązowy medal Grand Prix. Emil Sajfutdinow to nasz chłopak. Warto sobie teraz, kiedy odszedł do Włókniarza, przypomnieć blaski i cienie jego kariery w Polonii.

Jonsson poleca chłopaka z Saławatu

Styczeń 2006 roku - wówczas 17-letni indywidualny mistrz Rosji juniorów Emil Sajfutdinow podpisał pierwszy kontrakt z Polonią. - Jest już zgoda federacji rosyjskiej, a w poniedziałek ten utalentowany junior ma odesłać podpisany kontrakt - opowiadał wtedy prezes BTŻ Polonia Bogdan Sawarski. Rosjanin miał wzmocnić zespół w rozgrywkach juniorskich, a zdobyte doświadczenie wykorzystać w przyszłości. Umowa została podpisana na trzy lata. Sajfutdinowa polecił szefom klubu Andreas Jonsson. Szwed, wtedy gwiazda Polonii, ścigał się z nim w lidze rosyjskiej, kiedy Emil był zawodnikiem Mega Łady Togliatti. - Był bardzo szybki. Goniłem go trzy okrążenia i gdybym na ostatnim go nie wywiózł, to pewnie przegrałbym wyścig. Myślę, że to talent, na który warto zwrócić uwagę - polecał Jonsson. I się nie pomylił

Pierwszy trening na torze Polonii

23 marca 2006 roku Emil Sajfutdinow trenował pierwszy raz na naszym torze. Młody Rosjanin był trochę stremowany przed pierwszym wyjazdem na tor. Nerwowo kręcił się po parku maszyn, w końcu jednak wsiadł na swojego GM-a, bo na tych silnikach jeździł. Pierwszy kontakt z nawierzchnią zakończył się dla niego bardzo pechowo. - Trochę zbyt wąsko wszedł w łuk, musiał skontrować maszynę, no i zaliczył typowy żużlowy uślizg - tłumaczył zdarzenie nieżyjący niestety trener Zdzisław Rutecki. Sajfutdinow szybko wstał i ani myślał przerywać treningu. Później Sajfutdinow demonstrował dojrzałą jazdę. Jego debiut obserwował ojciec. 17-latek zamieszkał w klubowym hotelu. - Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zaopiekować się Emilem i uchronić go przed różnymi pokusami - deklarował Bogdan Sawarski, ówczesny prezes Polonii.

Debiut w lidze bez punktu

To był oczywiście rok 2006 i mecz we Wrocławiu. Zawiedli w nim wszyscy poloniści i zespół wysoko przegrał. Sajfutdinow wystartował raz, w X biegu, i nie zdobył żadnego punktu. Wygrał ten wyścig Tomasz Gapiński przed Hansem Andersenem (obaj Atlas Wrocław). Trzeci przyjechał Piotr Protasiewicz z Polonii. Lepsi od niego w meczu byli obaj juniorzy z Bydgoszczy: Marcin Jędrzejewski i Krzysztof Buczkowski.

Pierwsze punkty w meczu z zespołem Golloba

Trzy oczka zdobył Emil w przegranym na własnym torze spotkaniu z Unią Tarnów. Swoje pierwsze dwa punkty zaliczył w juniorskim biegu. Przyjechał drugi za Krzysztofem Buczkowskim, a potem miał wykluczenie i trzecie miejsce - wyprzedził Marcina Rempałę.

Pierwsze zwycięskie derby

3 maja 2006 roku Polonia wysoko pokonała Adrianę Toruń 54:36. To były 71. derby Pomorza, a przed toruńscy kibice wykupili bilboard w centrum Bydgoszczy, na którym napisali: ?Nam nigdy nie dorównacie". Pomylili się. Zwycięstwo zapewniła w XI biegu para Protasiewicz-Sajfutdinow, która wygrała 4:2. Rosjanin zdobył w derbach 7 pkt, zaliczył dwa biegowe zwycięstwa i stał się ulubieńcem kibiców.

Bohater rewanżu w Toruniu

18 czerwca bydgoska Polonia pokonała w Toruniu Adrianę 45:44 w rewanżowym spotkaniu. Bohaterem meczu był 17-letni Emil Sajfutdinow. Zdobył dziewięć punktów, rywalizując jak równy z równym z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. - Dałem radę, z czego bardzo się cieszę! - promieniał po spotkaniu.

Suskiewicz w ekipie Sajfutdinowa

Od 1 grudnia 2006 roku w ekipie Sajfutdinowa jest Tomasz Suskiewicz, który odszedł wtedy z teamu Tony?ego Rickardssona. - Myślę, że dobrze wybrałem. Zresztą w całej swojej karierze mechanika zawsze trafiałem na dobrych zawodników. Na początku pomagałem Ryszardowi Dołomisiewiczowi. Później był Tomasz Kornacki, który w pewnym okresie na torze w Bydgoszczy też był bardzo dobry. Następnie Tomasz Gollob, Piotr Protasiewicz, znowu Gollob, no i Tony Rickardsson. Mam szczęście do żużlowców z najwyższej półki - opowiadał sześć lat temu Suskiewicz.

Pierwsza poważna kraksa

Zdarzyła się w marcu 2007 roku podczas treningu, jeszcze przed sezonem. Nieatakowany przez nikogo Sajfutdinow nie opanował swojego motocykla - Emil ma złamany trzon 12. kręgu na środkowym odcinku kręgosłupa oraz poważnie uszkodzoną torebkę stawową - informował Tomasz Suskiewicz. Przerwa trwała kilka tygodni. Drugi poważny uraz przydarzył się Emilowi trzy lata później, podczas GP w Pradze.

Złoto w Ostrowie - wielki sukces w MŚ

Wrzesień 2007 roku, po kontuzji nie ma już śladu. Sajfutdinow gromi wszystkich w finale mistrzostw świata juniorów. Na torze w Ostrowie zdobywa komplet punktów. Drugi jest Chris Holder. Emil był pierwszym indywidualnym mistrzem świata na żużlu w dziejach bydgoskiej Polonii. Był też najmłodszym triumfatorem juniorskiego finału. Dopiero w październiku kończył 18 lat. W kolejnym roku powtarza swój sukces.

Dwa złota juniorskie przepustką do Grand Prix

Jesienią 2008 roku junior Polonii Sajfutdinow jest już po raz drugi mistrzem świata juniorów. Za to otrzymuje stałą "dziką kartę" Grand Prix. Od  2009 roku będzie pełnoprawnym uczestnikiem cyklu Grand Prix. 19-letni Rosjanin wystartował w nim z numerem 15 na plastronie.

Rekordy na praskiej Markecie

Debiut w Grand Prix miał olśniewający. Emil Sajfutdinow był najmłodszym uczestnikiem w dziejach cyklu, potem najmłodszym zwycięzcą biegu a na koniec zawodów - najmłodszym triumfatorem turnieju. W finale był lepszy m.in. od Australijczyka Jasona Crumpa. Na koniec sezon zdobył sensacyjny brązowy medal.

Bójka z Nichollsem w Cardiff

Czerwiec 2009 roku. Sajfutdinow jest już kandydatem do podium. Do walki bokserskiej pomiędzy nim a Scottem Nichollsem doszło po zakończeniu piątego biegu. Na wyjściu z ostatniego łuku Anglik zablokował Rosjanina, który już po minięciu linii mety rozpoczął kłótnię i przepychanki z rywalem. Ten nie wytrzymał i zepchnął juniora Polonii na bandę. Po chwili obaj stali już naprzeciw siebie i rozpoczęli walkę na pięści. Na szczęście nie trwało to długo, bo rozdzielaniem żużlowców zajęła się ochrona stadionu. Zaraz po zawodach zarówno Sajfutdinow, jak i Nicholls składali wyjaśnienia przed FIM Jury. Ostatecznie Rosjanin za udział w bójce otrzymał karę finansową w wysokości 600 dolarów. Niewiele mniej (500) musiał zapłacić Nicholls.

Pożegnanie z Polonią - w Zielonej Górze

Ostatni mecz w barwach Polonii Sajfutdinow pojechał 26 sierpnia 2012 roku w Zielonej Górze. Zdobył 11 punktów. Bydgoszczanie przegrali spotkanie 36:54. W XV wyścigu zwyciężył - to było ostatnie 60 sekund Emila w Polonii.