Fani żużla: - Przenieśmy polską ligę w klimat lat 80. [ZDJĘCIA]

Chcą goździków zamiast róż, wytartych skór zamiast błyszczących kombinezonów i hitów z przeszości na stadionie. Kibice z toruńskiego stowarzyszenia Krzyżacy proponują, by tegoroczny derbowy mecz między żużlowymi drużynami Torunia i Bydgoszczy przenieść w realia z lat 80. Ma być inaczej niż w bogatym żużlu kapitalistycznym. Bardziej siermiężnie, PRL-owsko. Przede wszystkim: swojsko. Co proponują fani z Torunia?

Sztandary zamiast kobiet

Zakładając, że kibicom uda się namówić oba kluby i uzyskać zgodę od spółki nadzorującej rozgrywki, taki mecz Unibaksu i Polonii wyglądałby zupełnie inaczej niż zwykle. Zaskakujący byłby już sam początek meczu. Dziś zawodnicy jadą pod trybunę główną na specjalnej platformie (na zdjęciu jeden z meczów z ub. sezonu). Siedzą, machają od czasu do czasu do fanów, nie męczą się. Kiedyś po prostu szli cały dystans kilkusetmetrowych torów. Teraz na platformie towarzyszą im urocze hostessy. W latach 80. ich nie było. Zawodnicy mieli za to często klubowe sztandary. W ostatnich latach z tego zrezygnowano. Fani żużla chcą, by w derbach toruńsko-bydgoskich zawodnicy szli trzymając flagi obu drużyn.

Skóry, a nie kevlary

Kibice proponują również, by żużlowcy spotkali się z kibicami przed pojedynkiem. Tak robią teraz - są ubrani albo cywilnie, albo w meczowych strojach. Krzyżacy proponują, by żużlowcy podczas takiego spotkania mieli na sobie nie błyszczce nowoczesne kevlary, ale stare, podniszczone tzw. skóry znane z lat 80. Teraz jest jednolicie, wręcz elegancko. W latach 80. panowała pełna dowolność.

Prezentacja Unibaxu Toruń odbyła się na Rynku Staromiejskim Prezentacja Unibaxu Toruń odbyła się na Rynku Staromiejskim Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Brzmienie hitów z lat 80.

Muzyka ma być tylko z lat 80. Żadnych nowoczesnych hitów dyskotekowych i cięższego brzmienia z ostatnich lat. W przeszłości na Broniewskiego można było usłyszeć - dziś uznawane za nieco kuriozalne - evergreeny zbliżone do twórczości Modern Talking i Savage. Młodsi fani, słyszący na Motoarenie np. utwory AC/DC mogliby poczuć się nieco zaskoczeni. Na tym jednak mają polegać żużlowe przenosiny w czasie. Chodzi o to, by temu pokoleniu pokazać, jak wyglądał żużel w czasach, kiedy nie był jeszcze tak skomercjalizowany jak obecnie. Na zdjęciu: prezentacja toruńskiego Unibaksu, na której grał popularny zespół Manchester.

 

Szary papier zamiast kredowego

Fani chcą też, by specjalnie na mecz derbowy wydrukowa programy meczowe nie w kolorze, na kredowym papierze, a czarnobiałe, pozbawione dzisiejszej efektowności. Argumentacja? W przeszłości kibice koncentrowali się na rywalizacji na torze (na zdjęciu: jeden z wyścigów podczas meczu Unibax Toruń - Lotos Wybrzeże Gdańsk) oraz dopingu, a nie przeglądaniu wydawnictw wypełnionych po brzegi reklamami sponsorów.

Weterani na rowery!

Zawodnicy, którzy doprowadzali tłumy do ekscytacji w latach 80. już oczywiście nie startują, ale fani proponują, by namówić ich na symboliczny wyścig nie na motocyklach żużlowych, a na rowerach. Były as Apatora Toruń Wojciech Żabiałowicz (na zdjęciu: wraz z innymi byłymi żużlowcami Apatora podczas prezentacji tegorocznej drużyny Unibaksu) miałby zmierzyć się z np. liderem Polonii, Ryszardem Dołomisiewiczem. A w tle - na telebimie - prezentowanoby w koncepcji Krzyżaków nagrania z archiwalnych meczów Torunia i Bydgoszczy.

Zawody w niedziele - to żużlowa tradycja trwająca od dziesięcioleci Zawody w niedziele - to żużlowa tradycja trwająca od dziesięcioleci Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Precz z trąbkami, czas na konfetti

Skoro w lata 80. mieliby przenieść się zawodnicy, kibice proponują również przenosiny na trybunach. Teraz setki fanów używają na nich trąbek, piszczałek, kibicowskich gadżetów. Stowarzyszenie Krzyżacy chce, by na trybunach były flagi z przeszłości - nawet jeśli są nieco podniszczone. Skandowane hasła? Takie jak w latach 80. W Toruniu wywieszano np. transparent z napisem 'Zaorać Bydgoszcz'. Stowarzyszenie Krzyżacy chce powrotu konfetti. Wycinane małe kawałki kolorowych gazet były kiedyś sypane z trybun na przechodzących zawodników. Później ten zwyczaj wymarł. Powodował problemy - m.in. ze sprzątaniem toru.

Czy to dobry pomysł? Piszcie!

Jak oceniać pomysł kibiców? Klub walczy o przychylność kibiców, organizuje promocyjne spotkania, buduje krzyżacką atmosferę, a sukcesy i klimat z przeszłości traktuje jako jeden z filarów budowy więzi z kibicami. Żadna akcja marketingowa nie da jednak prawdopodobnie aż takiego efektu, jak realizacja pomysłu Krzyżaków.

A jak na pomysł przenosin żużla w lata 80. patrzą kibice? Czekamy na opinie. E-mail: redakcja@torun.agora.pl