Sport.pl

Inicjatywa obywatelska: symbol żużla ma być patronem

Fani żużla z Torunia domagają się, by krótka droga prowadząca do Motoareny nosiła imię Pera Jonssona. To ewenement, żeby mieszkańcy sami występowali o patrona dla ulicy
Nie do końca wiadomo, kto pierwszy rzucił hasło - idea pojawiła się na forach internetowych i zaczęła krążyć po Toruniu. Ze świata wirtualnego do rzeczywistego trafiła wtedy, gdy kibice żużla zaczęli zbierać podpisy pod petycją do władz miasta.

43-letni Szwed to legenda toruńskiego klubu. W latach 90. ubiegłego stulecia jako mistrz świata swój pierwszy zawodowy kontrakt w Polsce podpisał z toruńskim Apatorem. Później stał się jego symbolem. Im częściej Jonsson przyjeżdżał na metę jako pierwszy i w charakterystycznym geście po zwycięstwie machał do kibiców, tym większe było ich uwielbienie dla nowego idola. Znajdujący się na stadionie klubowy sklepik ledwo nadążał z dostarczaniem pamiątkowych gadżetów związanych z Jonssonem - jego zdjęcia trafiały na koszulki kibiców, plakaty z jego sylwetką zdobiły ściany pokojów w mieszkaniach. Szwed doczekał się nawet figurki na motocyklu, którą nastoletni sympatycy żużla stawiali na szkolnych biurkach. Dziś są już 30-latkami i to właśnie oni w dużej mierze są inicjatorami nazwania ulicy imieniem Jonssona. Ciągle jest dla nich wzorem walki i ambicji. Sam żużlowiec nadal utrzymuje kontakt z Toruniem - nazywa go swoim drugim domem i regularnie tu przyjeżdża. Kandydował nawet do tytułu honorowego obywatela miasta, ale radni na to się nie zdecydowali.

Inicjatywa kibiców robi się coraz głośniejsza. Poparł ją już jedyny toruński medalista igrzysk olimpijskich Łukasz Pawłowski. Wioślarski wicemistrz z Pekinu nie ma wątpliwości: - Bardzo podoba mi się ten pomysł. Per wiele znaczy dla Torunia, a przede wszystkim dla tutejszego żużla. Stał się ikoną, symbolem z którym utożsamiają się wszyscy kibice i moim zdaniem jest to świetna okazja do podtrzymania pamięci o nim. To także szansa, że na stałe wpisze się w krajobraz Torunia. Tym bardziej, że Motoarena to również jego dzieło. Głośno było przecież o jego pomocy przy projektowaniu toru żużlowego, który przez lata na pewno będzie dawał sporo radości kolejnym pokoleniom kibiców.

pawel.rzekanowski@torun.agora.pl



Czy Jonsson powinien być uhonorowany własną ulicą w Toruniu? Czekamy na opinie: redakcja@torun.agora.pl. Najciekawsze opublikujemy w "Gazecie".

--------------------------

Apel kibiców żużla

Jako Stowarzyszenie Sympatyków Sportu Żużlowego "Krzyżacy" zwracamy się z gorącą prośbą o Wasze wsparcie naszych starań o nazwanie ulicy łączącej Szosę Bydgoską z Motoareną imieniem Pera Jonssona. (...) Jonsson to wybitny sportowiec, ale poza tym jest jeszcze coś, co wyróżnia Go spośród wielu zawodników startujących z "Aniołem na piersi" - to wierność klubowym barwom, solidarność z drużyną oraz wspaniałe relacje z kibicami, których rozumiał i szanował, z którymi kontakt stara się utrzymywać nadal, pomimo problemów zdrowotnych. (...) Niestety, pamiętny mecz z Polonią Bydgoszcz 26 czerwca 1994 roku tragicznie zakończył karierę tego wspaniałego żużlowca. Startując w barwach toruńskiego klubu, uległ poważnej kontuzji i do końca życia będzie musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Cierpienie, jakie niezasłużenie go spotkało, przyjął z honorem i pokorą, udowadniając, że był i jest nie tylko wielkim zawodnikiem, ale i wyjątkowym człowiekiem.

Dlatego apelujemy o przyłączenie się do naszej inicjatywy i uhonorowanie Pera Jonssona, nie tylko za to, co zrobił dla Torunia, ale przede wszystkim za to, kim jest dla tysięcy jego mieszkańców. Nadanie jego imienia ulicy dochodzącej do Motoareny im. Mariana Rosego będzie dla nas - kibiców symbolicznym gestem uhonorowania człowieka, który jest symbolem rycerskiej postawy na torze i najcenniejszych wartości poza nim.



Kontakt z SSSŻ "KRZYŻACY"

e-mail: stowarzyszenie@krzyzacy.net

www: www.krzyzacy.net

tel. 510 035 116