Tomasz Gollob wróci do sportu? "Jeszcze zobaczymy go na maszynie"

- Jeszcze zobaczymy Tomka na maszynie. On nie pozwoli sobie na to, żeby być niesprawnym - powiedział Władysław Komarnicki, przyjaciel Golloba i honorowy prezes Stali Gorzów.
- Wiem, jaką siłą motoryczną ma Tomek. Taką u człowieka można spotkać rzadko. On nie pozwoli sobie na to, żeby być niesprawnym - powiedział Komarnicki w rozmowie z TVN24.

Tomasz Gollob przebywa w bydgoskim szpitalu po tym, jak spadł z motocykla na zawodach motocroossowych. Najbardziej utytułowany polski żużlowiec przeszedł operację neurochirurgiczną.

- Jeszcze zobaczymy go na maszynie. Nie mówię tego, dlatego że jestem niepoprawnym optymistą. Ja to czuję - dodał honorowy prezes Stali Gorzów. Klubu, którego Gollob był kapitanem przez pięć lat.

Były mistrz świata, po wypadku, nie odzyskał czucia w nogach, a rokowania lekarzy nie są najlepsze. Sportowiec rozpoczął pracę z psychologiem.

- Zleciliśmy rozpoczęcie opieki psychologicznej. Myślę, że nie skończy się na jednorazowej sesji. Praca z psychologiem będzie kontynuowana. Sportowiec jest po bardzo ciężkim urazie, więc jest to bardzo wskazane - analizował Robert Włodarski, ordynator oddziału klinicznego anestezjologii i intensywnej terapii Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.





Więcej o: