Sport.pl

Żużel. Porażka Orła Łódź u lidera tabeli

Żużlowcy Orła Łódź byli blisko sprawienia niespodzianki, ale ostatecznie ulegli minimalnie Startowi Gniezno
Drużyna Orła pojechała do Gniezna w dużo silniejszym składzie niż wcześniej awizowano. Za Kamila Matyjasa startował Magnus Zetterstorem, Fina Nike Lunnę zastąpi Australijczyk Jason Doyle, a z numerem sześć jechał Maksym Drabik, choć wcześniej był zapowiadany Aureliusz Bieliński. Ponadto zgodnie z planem pojechali: Jakub Jamróg, Mariusz Puszakowski, Mads Korneliussen i Mikołaj Drożdżowski.

Do 9. wyścigu w Gnieźnie pachniało niespodzianką, gdyż żużlowcy Orla dominowali na torze. Spotkanie rozpoczęli wyśmienicie, bo premierowy wyścig wygrali 5:1. Rywalizację młodzieżowców łodzianie wprawdzie przegrali 1:5, ale po 9 wyścigach prowadzili 28:26. Ich przewaga mogła być wyższa, ale w 7. biegu Australijczyk Jason Doyle miał ogromnego pecha. Pewnie prowadził, ale na ostatnim łuku zanotował defekt. Skorzystali na tym żużlowcy gospodarzy Adrian Gomólski i Jonas Davidsson, którzy wyprzedzili zawodnika Orła, który ofiarnie dojechał do mety na zdefektowanym motocyklu. Po raz drugi Australijczyk zaliczył defekt w 10. wyścigu, ale tym razem zjechał z toru. Czym dłużej trwał mecz, tym przewaga Startu wzrastała. Wydawało się, że Orzeł lada moment odzyska prowadzenie, ale trzy kolejne biegi, w których łodzianie zdobyli sześć, a gospodarze 12 punktów sprawiły, że Start przed biegami nominowanymi prowadził 43:35.

Trener Orła Lech Kędziora w pierwszym biegu nominowanym skorzystał ze zmiany taktycznej. Pechowca Doyla zastąpił Mads Korneliussen, który do tego biegu zdobył 10 punktów w czterech startach. Duńczyk z roli jokera wywiązał się idealnie, bo wygrał wyścig, a na trzecim miejscu przyjechał Jakub Jamróg i Orzeł zmniejszył straty do sześciu punktów. W ostatnim biegu znów wystartował Korneliussen, ale został zablokowany na wyjściu z pierwszego łuku przez Gomólskiego i do mety dojechał na ostatniej pozycji. Bieg zakończył się jednak remisowo, bo pierwszy na mecie był łódzki Szwed Magnus Zetterstorem. Właśnie on oraz debiutant Korneliussen i Jamróg byli najlepiej dysponowani w szeregach łodzian.

Strat Gniezno - Orzeł Łódź 48:42

Orzeł: Korneliussen 13, Zetterstroem 11, Jamróg 9, Doyle 4, Puszakowski 3, Drabik 1, Drożdżowski 1.

Więcej o: