Sport.pl

Unibax wg Żabiałowicza. "Ząbik? Powinien odejść. Miedziński? Zadufany. Bez kija nie podchodź"

Legenda toruńskiego Apatora dołączyła do sporego grona osób krytykujących toruński klub żużlowy.
Przegląd prasy

Ostrych opinii o osobach związanych z Unibaksem nie brakuje. Były menedżer torunian Jacek Gajewski niedawno stwierdził, że toruński klub to teraz "sieroty, których nikt nie prowadzi" - to analogia do sposobu, w jaki drużyną kieruje menedżer Sławomir Kryjom. Ten nie może być w parku maszyn - to kara ze strony ligi za ubiegłoroczny skandal w finale ekstraligi. Jerzy Synowiec, felietonista gorzow.sport.pl, zastanawiał się, po co Tomaszowi Gollobowi jeszcze żużel i "rozmienianie sławy na drobniaki". Bezlitosny był też ex-trener Unibaksu Mirosław Kowalik - w latach 90. wieloletni lider Apatora - sugerujący, iż niektórym osobom w toruńskim klubie brakuje żużlowych kompetencji. Media obiegło też nagranie FalubazTV, na którym widać, jak mechanik Pawła Przedpełskiego kłóci się z próbującym ustalać tory dla zawodników trenerem Janem Ząbikiem - wyraźnie bezradnym w tej scysji.

Żabiałowicz: - Stoi, patrzy, wypełnia

Do grona krytyków Unibaksu dołączył też Wojciech Żabiałowicz. To może być głos niezwykle istotny, bo były as Apatora - choć od lat raczej poza żużlowym światkiem - ciągle jest z rozrzewnieniem wspominany w Toruniu. W "Przeglądzie Sportowym" Żabiałowicz nie szczędzi Unibaksowi gorzkich słów. Twierdzi m.in., iż odejść z klubu powinni i menedżer Kryjom, i - co może być zaskoczeniem - trener Jan Ząbik.

Wg Żabiałowicza Kryjom jest bezużyteczny, nie mogąc być w parku maszyn, a Ząbik "już z jednym dream teamem pracował i przegrał". Legenda Apatora zarzuca swojemu byłemu koledze z zespołu i trenerowi, iż nie radzi sobie z prowadzeniem drużyny. Twierdzi, iż sytuacja z Zielonej Góry pokazała, że jako szkoleniowiec nie panuje nad zespołem i brak mi autorytetu. "Po co go trzymać? Jeśli po to, by stał, patrzył i wypełniał program zawodów, to bez sensu" - kwituje Żabiałowicz.

Ostry jest też wobec zawodników. Najbardziej wobec Adriana Miedzińskiego, syna swojego byłego kolegi z toru - Stanisława. O Miedzińskim juniorze mówi w "PS": "Trochę się o niego boję, bo stał się taki w sobie zadufany, że bez kija nie podchodź. Na pewno przydałoby mu się więcej pokory". Żabiałowicz uważa - rozmowa była przeprowadzona jeszcze przed zwycięskim meczem z Grupą Azotami Unią Tarnów (zobacz galerię zdjęć) - iż Unibax jest w ogromnym kryzysie. I rozwiązaniem nie jest odejście prezesa Mateusza Kurzawskiego, ale zupełnie inne decyzje kadrowe.

Atmosfera? Jest bez zarzutu

Z kolei menedżer Unibaksu Sławomir Kryjom przekonuje, iż w zespole atmosfera jest bez zarzutu, a informacje o kryzysie to brednie. - Kryjom to fajny chłop, ale kpi sobie z żużla - uważa Robert Dowhan, działacz zielonogórskiego Falubazu.

Czy Unibax powinien zastąpić Kryjoma i Ząbika nowym trenerem?