Sport.pl

Żużlowcy KMŻ bez Lubelskiego Węgla nie pojadą?

W nadchodzącym sezonie I-ligowy KMŻ Lublin nie będzie już sponsorowany przez KWK Bogdanka.
Taka strata może spowodować, że lubelski zespół nie przystąpi do rozgrywek. - To wszystko nie jest jeszcze do końca przesądzone, niemniej jednak taka sytuacja jest możliwa - potwierdza Dariusz Sprawka, prezes KMŻ. - Szkoda, bo pieniądze z Bogdanki stanowiły około 30 procent naszego budżetu. Nie siedzimy jednak z założonymi rękami i szukamy innych sponsorów. Pomagają nam w tym prezydent Lublina Krzysztof Żuk i zastępca prezydenta Katarzyna Mieczkowska-Czerniak.

Nie da się jednak ukryć, że jest ciężko, bo Lubelszczyzna nie jest regionem, który przyciąga inwestorów. Wolą sponsorować kluby z Wielkopolski czy Pomorza, gdzie mają zdecydowanie większy popyt na swoje produkty.

Asystent trzech wojewodów, dyrektor Zachęty. Dziś?



Dodać trzeba, że żużel jest dyscypliną sportu, którą ogląda największa liczba kibiców w regionie. W ubiegłym sezonie drużyna lubelska ukończyła rozgrywki na czwartym miejscu. - Zespół GKM Grudziądz, który zajął drugą pozycję, dysponował budżetem w granicach 3 mln zł, my mogliśmy tylko pomarzyć o takiej kwocie, a rywal wyprzedził nas zaledwie o dwa miejsca - dowodzi prezes Sprawka. - Myślę, że aby spokojnie funkcjonować w I lidze i rozliczać się ze wszystkimi na czas, budżet grudziądzki jest w sam raz. Powiem też, że jeśli chodzi o działalność finansową Główna Komisja Sportu Żużlowego stawia nasz klub za wzór. My w tym sezonie zakładaliśmy, że będziemy dysponowali kwotą 2 mln zł. Mam jednak nadzieję, że przy pomocy ludzi dobrej woli uda nam się wystartować.

Warto przypomnieć, że na nadchodzący sezon kontrakty z klubem znad Bystrzycy zawarli Australijczycy - Davey Watt, Cameron Woodward, Rosjanin Andriej Kudriaszow, Robert Miśkowiak, Dawid Lampart i Mateusz Łukaszewski. Natomiast umowy warszawskie podpisali Martin Gavenda, Mariusz Franków, Krzysztof Pecyna i Tomasz Piszcz.