Sport.pl

Unibax ma problem z młodzieżą? Czas testu Pulczyńskich

Unibax przed pierwszym meczem ligowym w Toruniu wygląda na zespół rozdrażniony i pewny swojej wyższości nad Lotosem Wybrzeżem Gdańsk. Klub szybko zareagował na problemy z obsadą piątego seniora - wypożyczył Zbigniewa Czerwińskiego.
Porażka 57:33, jakiej Unibax doznał w świąteczny poniedziałek w Gorzowie Wielkopolskim nie przeszła bez echa, bo przejść nie mogła.

Toruński klub od 1988 r. nigdy nie rozpoczął sezonu ligowego aż tak źle. Nie oznacza to jednak, że wysoka porażka w pierwszym spotkaniu przekreśla cały sezon - zdarzały się lata, w których ówczesny Apator również zaczynał rozgrywki od przegranych meczów, a później zdobywał mistrzostwa.

Więcej o żużlu na Toruń.sport.pl



W Gorzowie torunianie mieli problemy z motocyklami. Dopiero w drugiej części meczu przystosowali je tak, że mogli nawiązywać walkę z gospodarzami. Wyjątek to Ryan Sullivan, który zaliczył mecz wyjątkowy - nigdy w karierze nie jeździł aż tak źle, jak w Gorzowie.

Porażka rozsierdziła Unibax, a ofiarą irytacji ma być niedzielny rywal - Lotos Wybrzeże Gdańsk.

Mirosław Kowalik, menedżer Unibaksu, twierdzi że interesuje go zwycięstwo i to w rozmiarach przynajmniej 30-punktowych. Czy możliwe, by torunianie zwyciężyli aż 60:30?

Wiele zależy od tego, jak na Motoarenie zaprezentuje się lider grańszczan Nicki Pedersen .

Były mistrz świata miał kryzys formy, ale w 1. kolejce tego sezonu zaprezentował się bardzo dobrze. Ponieważ na pewno zaliczy dodatkowy start dzięki tzw. zastępstwu zawodnika - Lotos zastosuje je w przypadku kontuzjowanego Piotra Świderskiego - przez niemal połowę meczu gdańszczanie będą mieli w biegach mocnego zawodnika. Jeśli punkty torunianom odbierze też Tomasz Chrzanowski - jest nieprzewidywalny - gdańszczanie wcale nie są skazani na pogrom w Toruniu.

Ciekawie w niedzielnym meczu zapowiada się rywalizacja juniorów. Bracia Emil i Kamil Pulczyńscy nie spełniają na razie oczekiwań kibiców i klubu. Pod względem doświadczenia mają przewagę nad kreowanym na juniorskiego lidera Lotosu Wybrzeża Krystianem Pieszczkiem. Ten uważany jest za duży talent. W 1. kolejce zaliczył debiut w Enea Ekstralidze - przeciwko PGE Marmie Rzeszów zdobył sześć punktów i bonus. Mógł więcej, ale zaliczył defekt motocykla, kiedy wspólnie z Pedersenem prowadzili w jednym z biegów 5:1. Teraz Pieszczek zapowiada, że Lotos Wybrzeże przyjeżdża do Torunia, by walczyć o zwycięstwo. - Jest w naszym zasięgu - twierdzi odważnie junior gdańszczan. Jeśli Pulczyńscy nie będą w stanie zapewnić przewagi torunianom na pozycjach juniorskich, będzie to już wyraźny sygnał, że klub ma młodzieżowy problem w lidze.

Możliwe, że wśród torunian zadebiutuje Zbigniew Czerwiński . W 2003 r. z częstochowskim Włókniarzem zdobył mistrzostwo Polski. Toruński klub wypożyczył go ze Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Ma konkurować o miejsce piątego seniora w składzie z Mateuszem Lampkowskim i Karolem Ząbikiem.

Więcej o: