Wielkie zmiany w polskim związku. Legenda wystartuje w wyborach

Polski Związek Biathlonu czekają wielkie zmiany. Po czterech latach ze stanowiska odchodzi prezes Joanna Badacz. Swoją decyzję ogłosiła w rozmowie dla portalu sportsinwinter.pl. Oznacza to, że w najbliższych wyborach zmierzą się Tomasz Sikora oraz Agnieszka Cyl. Badacz opowiedziała też o kulisach pracy w PZBiath - m.in. o wyprowadzeniu finansów związku na prostą.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Polski biathlon po latach marazmu wychodzi na prostą. Na tegorocznych igrzyskach olimpijskich wystąpiło aż ośmiu polskich zawodników, plasując się na miejscach nieosiągalnych jeszcze kilka sezonów temu. Joanna Jakieła zajęła 11. pozycję w biegu ze startu wspólnego, Natalia Sidorowicz po bezbłędnym strzelaniu była 13. w biegu pościgowym, Kamila Żuk sprint ukończyła na ósmej lokacie, a sztafeta kobiet na metę przybiegła jako szósta. 

Zobacz wideo

Co więcej, kobieca sztafeta zajęła piąte miejsce na zawodach Pucharu Świata w Kontiolahti. Rezultat ten   w sztafecie mieszanej w Otepiee powtórzyli Anna Mąka i Jan Guńka. Łącznie aż siedmioro zawodników zdobywało punkty w PŚ. Dodatkowo, mistrzem świata juniorów w sprincie został Grzegorz Galica.

Prezes PZBiath odchodzi. Owocna kadencja

Coraz bliżej jest, by polscy biathloniści regularnie nawiązywali do znakomitych występów Tomasza Sikory, Magdaleny Gwizdoń, Krystyny Guzik czy Weroniki Nowakowskiej. Spora w tym zasługa prezes Polskiego Związku Biathlonu, Joanny Badacz. W rozmowie z portalem sportsinwinter.pl ogłosiła jednak, że nie wystartuje w najbliższych wyborach i swoją funkcję będzie pełnić tylko przez jedną kadencję.

Zobacz też: Cały świat uległ iluzji. To już nie jest mundial

- Długo się na tym zastanawiałam i ostatecznie podjęłam decyzję, że nie będę ubiegała się o reelekcję - przekazała Badacz. Jak stwierdziła, pewna swojego odejścia była już od kilku miesięcy. - Realizowaliśmy wiele ważnych projektów, były Igrzyska Olimpijskie i nie był to odpowiedni czas na ogłaszanie tej decyzji - wyjaśniła.

Tak zaczynała Joanna Badacz. "Nie było pieniędzy na wynagrodzenia"

Jednocześnie Joanna Badacz zapewniła, że pozostawia PZBiath w dobrej sytuacji finansowej. - Obecnie sytuacja jest stabilna, co daje mojemu następcy komfort, którego ja nie miałam. Będzie mógł od pierwszego dnia skoncentrować się wyłącznie na rozwoju sportowym naszej dyscypliny - powiedziała.

Cztery lata temu, kiedy Badacz obejmowała władzę w Związku, warunki były niezwykle trudne. - Startowaliśmy z bardzo trudnego pułapu. Naszym absolutnym priorytetem było zapewnienie płynności finansowej i stworzenie fundamentów, bez których nie moglibyśmy myśleć o rozwoju sportowym. Stan konta nie gwarantował wówczas pokrycia nawet podstawowych kosztów działalności czy wynagrodzeń pracowników - wspomina.

Teraz Joanna Badacz wraca do pracy z najmłodszymi adeptami biathlonu. W najbliższych wyborach do walki staną Tomasz Sikora oraz Agnieszka Cyl. - Cieszę się, że o stanowisko prezesa ubiegają się osoby, które doskonale znają naszą dyscyplinę i przez lata współtworzyły jej historię - zarówno jako zawodnicy, jak i działacze. Oboje odegrali już ważne role w polskim biathlonie i dobrze by było jakby bez względu na wynik wyborów, znaleźli miejsce w strukturach związku - stwierdziła prezes.

Więcej o: