Dramat Kamili Żuk. "Jeden z trudniejszych momentów"

Kamila Żuk doznała poważnej kontuzji w trakcie przedsezonowego zgrupowania w Passo di Lavaze. Mistrzyni Europy z 2021 roku w biegu pościgowym musiała przejść operację, po której czeka ją żmudna rehabilitacja. - Sport jest piękny, a zarazem nieprzewidywalny oraz brutalny, ale nie tylko pod kątem wyników, lecz kontuzji - napisała Żuk na Instagramie, zwracając się do kibiców.
Kamila Żuk
Facebook Kamila Żuk

Kamila Żuk zakończyła poprzedni sezon Pucharu Świata na 51. miejscu w klasyfikacji generalnej z 82 punktami. Jej najlepszym wynikiem w tamtych rozgrywkach było 15. miejsce w sprincie w słoweńskiej Pokljuce. Z kolei Żuk była najwyżej notowana w klasyfikacji Pucharu Świata po sezonie 19/20, gdy znalazła się na 38. pozycji. Jej największym sukcesem w seniorskiej karierze był złoty medal na mistrzostwach Europy w Dusznikach-Zdroju w 2021 roku, konkretniej w biegu pościgowym. Teraz biathlonistka musi się zmierzyć z największym problemem w karierze.

Zobacz wideo Reportaż o Marcie Linkiewicz - premiera 7 sierpnia na Sport.pl

Reprezentantka Polski musiała przejść operację. "Muszę uzbroić się w cierpliwość"

Kadra seniorek przebywała na przedsezonowym zgrupowaniu w Passo di Lavaze od 26 lipca i miała zakończyć przygotowania 12 sierpnia. W trakcie przygotowań poważnej kontuzji doznała Żuk, o czym 3 sierpnia poinformował Polski Związek Biathlonu. "Kamila Żuk uległa wypadkowi podczas treningu na nartorolkach. Po przeprowadzeniu pierwszych badań lekarskich okazało się, że uraz nogi jest na tyle poważny, że zawodniczka będzie wykluczona z treningów na dłuższy okres" - czytamy w oświadczeniu organizacji. Polka będzie pod opieką lekarzy ze Szpitala Zakonu Bonifratrów w Krakowie.

Żuk musiała przejść operację. Po niej postanowiła zwrócić się do kibiców. "Żyję i mam się dobrze. Sport jest piękny, a zarazem nieprzewidywalny oraz brutalny, ale nie tylko pod kątem wyników, lecz kontuzji. Niestety mój wypadek na treningu był na tyle niefortunny, że musiałam przejść operację. Teraz jednak muszę skupić się na rehabilitacji i powrocie do sprawności, a to niestety zajmie trochę czasu (a ja muszę uzbroić się w cierpliwość), bo po kilku tygodniach czeka mnie powrót do szpitala, żeby usunąć jedną 'małą' śrubkę" - czytamy we wpisie biathlonistki.

 

"I TAK, jest to jeden z trudniejszych momentów dla mnie i potrzebuje czasu, żeby to zaakceptować. Ale mam wokół siebie ludzi, którzy mi w tym pomagają i sprawiają, że czasami nawet jestem w stanie obracać to w żart. Niedługo się widzimy" - dodała Żuk na Instagramie. Nowy sezon Pucharu Świata rozpocznie się 25 listopada w szwedzkim Ostersund, a zakończy się 17 marca 2024 roku w kanadyjskim Canmore. Tytułu będzie bronić Francuzka Julia Simon.

Więcej o: