Rosjanie znów zawyli: "Zdrada". Medalistka mistrzostw Europy przyjęła obce obywatelstwo

Darja Wirołajnen otrzymała fińskie obywatelstwo i może postarać się o reprezentowanie Finlandii. Rosjanie oburzeni. - To zdrada, która pozostaje na sumieniu uciekających sportowców - powiedział Władimir Draczew były prezes Rosyjskiej Unii Biatlonu.

Rosyjska opinia publiczna ma kolejnego kozła ofiarnego. Znów osoba ze świata sportu prawdopodobnie będzie reprezentować inny kraj. Tym razem to brązowa medalistka mistrzostw Europy w biathlonie Darja Wirołajnen.

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Rosyjska biathlonistka nazwana zdrajczynią

Szwedzki dziennik "Aftonbladet" stwierdził, że rosyjska biathlonistka otrzymała już fińskie obywatelstwo i w przyszłym sezonie ma startować w barwach tego kraju. Wirołajnen spełniła wszystkie wymagania, bo od wielu lat mieszka w Finlandii.

Alex Insam odpowiada Kamilowi StochowiWłoch zadrwił z Kamila Stocha. "Może następnym razem"

"Nie jest jeszcze w najlepszej formie, ponieważ nie trenowała w pełni po urodzeniu wiosną dziecka, ale w letnich mistrzostwach Finlandii na nartorolkach zajęła drugie miejsce w biegu na 15 kilometrów, więc może być silnym wzmocnieniem reprezentacji swojego nowego kraju. Rosyjscy biathloniści są wykluczeniu z międzynarodowych zawodów, więc w ten sposób może kontynuować karierę" - czytamy w gazecie.

Do sprawy odnoszą się teraz Rosjanie. Były prezes tamtejszego związku biathlonowego nie przebiera w słowach. - Dla mnie jest to – właśnie w obecnych warunkach – niedopuszczalne. Teraz można to postrzegać prawie jako zdradę - powiedział Władimir Draczew cytowany przez sports.ru.

- Kiedyś, gdy sportowcy szukali lepszego miejsca, można było odnieść się do różnych niuansów: tam są lepsze korty tenisowe, tam lepsze są baseny… Ale teraz mówimy o czymś innym. To nie czas na wyjazd i zdradę swojego kraju. To zdrada, która pozostaje na sumieniu uciekających sportowców - dodał jeszcze działacz.

Rosjanie zapytali także o kwestię w fińskiej federacji biathlonu. I mieli usłyszeć, że tamtejsi działacze jeszcze nic nie wiedzą o przyznaniu obywatelstwa Wirołajnen. - Nie kontaktowała się z naszym związkiem. Wiem, że od dawna mieszka w Finlandii. Każdy obywatel kraju ma prawo do udziału w selekcji do kadry. Kryteria wyboru są jasno określone. Sportowcy dostają się do grup treningowych i drużyn narodowych na podstawie ich wyników – powiedział Kalle Lahdesmaki, szef fińskiego związku.

W rozmowie ze sports.ru Wirołajnen powiedziała, że nie kontaktowała się jeszcze ze związkiem, bo nie podjęła ostatecznej decyzji, czy będzie reprezentować kraj, którego obywatelstwo właśnie otrzymała. - Nie uczyniłam jeszcze niczego w tym kierunku. Siedem miesięcy temu urodziłam trzecie dziecko, nadal karmię je piersią. Chciałem po prostu startować w lokalnych zawodach, żeby pamiętać uczucie rywalizacji. I bardzo się dziwię, że to wywołało taki szum - przyznała 33-latnie zawodniczka.

Przypomnijmy, że po wybuchu wojny w Ukrainie, Rosjanie i Białorusini nie mogą startować w międzynarodowych zawodach pod egidą Międzynarodowej Unii Biathlonu. Ostatnio zarząd IBU postanowił zalecić Kongresowi IBU utrzymanie zawieszenia do czasu spełnienia określonych warunków. Zwrócono się również o potwierdzenie przez Kongres IBU wcześniejszej decyzji. Ta wiąże się z tym, iż rosyjscy i białoruscy sportowcy nie będą mogli uczestniczyć w międzynarodowych zawodach aż do odwołania.

Więcej o: