Polacy ukarani za złamanie przepisów. Związek musi zapłacić. "Zawiodła komunikacja"

Międzynarodowa Unia Biathlonowa ukarała polską federację za używanie zakazanych wosków zawierających fluor C8. - Nie ma mowy o oszustwie. Zawiodła komunikacja - słyszymy w związku.

Jak czytamy w komunikacie, mowa jest o delikatnym naruszeniu regulaminu podczas zawodów drugiej ligi w biathlonie, czyli Pucharze IBU. "Za pierwsze wykroczenie federacje narodowe otrzymały grzywnę. Drugie będzie skutkowało wyższą karą finansową, a trzecie spowoduje wykluczenie z następnych zawodów IBU".

Zobacz wideo Kluczowa rozmowa dla przyszłości polskich skoków. PZN potwierdza

Wpadka polskiego biathlonu. Kara za stosowanie niedozwolonej substancji

W Polskim Związku Biathlonu słyszymy, że to skutek błędu w komunikacji. - Smary zostały zakupione w grudniu od producenta, który zapewniał, że produkt jest zgodny z przepisami. Miesiąc później przedstawiciel tej firmy pojawił się na zawodach Pucharu Świata w Oberhofie i informował startujące tam ekipy, że jeden ze smarów został wycofany ze względu na zawartość zakazanego fluoru. Nie mieliśmy go na stanie w naszej kabinie, więc szef serwisu uznał, że wszystko jest w porządku - tłumaczy Sport.pl Sebastian Krystek, menadżer ds. komunikacji w PZBiath.

Adam Małysz i Kamil StochDziennikarz uderza w Kamila Stocha. "Z dużą satysfakcją publicznie poniża Małysza"

Problem w tym, że informacji nie przekazano grupom startującym w zawodach niższej rangi. I podczas kontroli kilka dni później pobrano próbkę tego smaru. IBU, mając świadomość, że nie doszło do celowego złamania przepisów oraz uwzględniając argumenty PZBiath, nie zdecydował się na drastyczne kroki.

- Nie ma mowy o oszustwie. Zawiodła komunikacja, i to na wielu poziomach. Nasz szef serwisu powinien podzielić się informacją z resztą ekipy, zabrakło jednak oficjalnej, pisemnej informacji ze strony producenta, która powinna trafić do wszystkich zainteresowanych. Jest to przykre nieporozumienie, nasz przypadek stał się przyczynkiem do usprawnienia przepływu informacji ze strony producentów smarów. W czasie lutowych igrzysk wszelkie komunikaty przyjmowały już formę oficjalnego pisma - dodaje Krystek.

W trakcie pucharowych zawodów światowa federacja prowadziła regularne kontrole wszystkich zespołów. - Polskie ekipy wielokrotnie były sprawdzane i tylko raz smar okazał się niewłaściwy. Sprawę wyjaśniamy też z producentem, który sprzedając nam taki produkt naraził nas na karę - zakończył Krystek.

O problemie ze stosowaniem fluoru pisaliśmy przy okazji igrzysk w Pekinie. Zgodnie z przepisami w Unii Europejskiej oraz Europejskim Obszarze Gospodarczym związki fluoru w wariancie C8 są zakazane w produkcji i sprzedaży od wiosny 2021.

Oprócz Polski ukarani zostali także Niemcy, Japonia, Korea, Czechy, Białoruś i Finlandia.

Więcej o: