Polka pobiła niezwykły rekord w PŚ. Piękne sceny po tym, jak wbiegła na metę

Magdalena Gwizdoń przeszła do historii światowego biathlonu. Polka dzięki piątkowemu startowi w sprincie ma na koncie udział w 27 sezonach Pucharu Świata. Taką statystyką nie może popisać się żadna zawodniczka.

Piątkowy sprint biathlonistek odbywający się na estońskiej ziemi padł łupem Francuzki, Julii Simon. Skład podium uzupełniły Vanessa Voigt i Karoline Offigstad Knotten.

Zobacz wideo "Mamy teraz taki sezon, jak w 2014/2015"

"Jedyna i niepowtarzalna". Polka pobiła rekord i kończy karierę w PŚ

Dobry wynik zanotowała Monika Hojnisz-Staręga, która zajęła 18. miejsce z jednym pudłem przy okazji strzelania w pozycji stojąc. Po trzy błędy na strzelnicy zanotowały z kolei Kamila Żuk (56. miejsce) oraz – wspomniana już – Anna Mąka (69. pozycja).

Koszmar Kamila Stocha powrócił. Przyćmił go inny PolakKoszmar Kamila Stocha powrócił. Przyćmił go inny Polak

Z polskiego punktu widzenia ważny był jednak start Magdaleny Gwizdoń. Jedyna nasza biathlonistka, która poznała smak zwycięstwa w Pucharze Świata, pierwszy raz tej zimy pojawiła się w biegu najwyższej rangi. Do tej pory startowała w zawodach Pucharu IBU w Idre, Osrblie, Nowym Meście oraz Mistrzostwach Europy w Arber. Jej najlepszym tegorocznym rezultatem jest 32. miejsce w biegu indywidualnym podczas ME.

Dzięki startowi w sprincie 42-latka przeszła do historii tej dyscypliny sportu, bo jako pierwsza może poszczycić się udziałem w 27. edycjach PŚ. Do tej pory współdzieliła rekord z legendarnym Ole Einarem Bjoerndalenem. Norweg to najbardziej utytułowany biathlonista w historii.

Gwizdoń uplasowała się w piątek na 66. miejscu i w ten sposób zakończyła swoją przygodę z zawodami najwyższej rangi. 42-latka nie odwiesza jednak nart na kołek. Zapowiedziała, że będzie startowała w zawodach krajowych i być może niektórych międzynarodowych.

Cieszyniankę na mecie kwiatami witały koleżanka z reprezentacji, Anna Mąka, oraz najwybitniejsza polska biegaczka narciarska, a obecnie dyrektorka sportowa w PZBiath Justyna Kowalczyk-Tekieli. Realizator pokazywał ten moment w przekazie telewizyjnym, a kibice pożegnali Polkę gromkimi brawami. - Jedyna i niepowtarzalna, drugiej takiej nie ma i nie będzie - skomentował Sebastian Krystek z Polskiego Związku Biathlonu. 

Magdalena Gwizdoń to jedna z najlepszych polskich biathlonistek w historii. Jako jedyna sięgnęła po zwycięstwo w zawodach PŚ. I to dwukrotnie. Najpierw wygrała sprint w Oestersund w 2016 roku, a później najlepsza była w tej samej konkurencji podczas próby przedolimpijskiej w Soczi w 2013 roku. 

Więcej o: