Kuriozum! Rosjanka zawiniła, ale to Finka musi oddać Kryształową Kulę za Puchar Świata!

Międzynarodowa Unia Biathlonu w końcu podjęła decyzję. Po tym, jak ostatecznie zdyskwalifikowana została Olga Zajcewa, Kryształową Kulę straciła Kaisa Makarainen. Zyskała Norweżka Tora Berger.

Międzynarodowa Unia Biathlonu po czterech latach od pierwszych informacji na temat dyskwalifikacji Olgi Zajcewej, wreszcie zaktualizowała klasyfikację generalną Pucharu Świata w sezonie olimpijskim 2013/14. Trwało to tak długo, gdyż utytułowana Rosjanka wciąż odwoływała się od decyzji. - Sprawa wokół Olgi Zajcewej jest już zakończona i nie ma więcej instancji odwoławczych, więc dyskwalifikacja jest ostateczna - mówi teraz Felix Bitterling z IBU.

Zobacz wideo

Traci Puchar Świata, chociaż nie jest winna dopingu

W efekcie Kryształowa Kula zmienia właścicielkę. To Norweżka Tora Berger po ośmiu latach okazała się najlepszą zawodniczką tamtego sezonu. I tu dochodzi do kuriozalnej sytuacji, bo to nie Zajcewa wygrała wcześniej klasyfikację generalną. Poszkodowana jest dotychczasowa triumfatorka - Kaisa Makarainen. - To będzie trochę tak, jakbym kradła jej kulę po takim czasie - komentuje sprawę w rozmowie z NRK Berger.

Marcin Zawół, Jan Buńka i Konrad Badacz - młodzieżowi mistrzowie świata w sztafecie 3x7,5 km 2021 rok. Źródło: INU JUNIOR CUP (TWITTER)Polski biathlon ma przyszłość! Rewelacyjne wyniki w Junior Cup! Historyczne zwycięstwo

Przypomnijmy, że w finałowych zawodach Pucharu Świata w sezonie 2013/14 Norweżka i Finka toczyły walkę o Kryształową Kulę do ostatniego biegu. Po triumf miała sięgnąć ta, która uzyska lepszy rezultat. Wówczas szósta w biegu masowym była Makarainen, a Berger zajęła dopiero trzynaste miejsce. Teraz - mimo wyższości w decydującym starciu - Kaisa musi oddać trofeum swojej norweskiej rywalce. Przegrała o ledwie 5 punktów.

IBU przyzna dwie Kryształowe Kule?

- To trudna sytuacja dla sportu, ale zarząd IBU zdecydował, że przyjrzy się tej sprawie jeszcze raz - podkreśla wyjaśnia Bitterling. Dodaje przy tym, że kula na pewno trafi do Berger. - Zastanowimy się jednak, czy obie zawodniczki nie powinny w tej sytuacji otrzymać nagrody - zaznacza. Tak samo ma być w przypadku premii finansowych. To jednak długi proces administracyjny i nie wiadomo kiedy światowa federacja wypłaci zawodniczkom odpowiednie kwoty. Makarainen na razie nie komentuje sytuacji. 

Cała sprawa to pokłosie afery dopingowej z czasów igrzysk w Soczi. Olga Zajcewa była jedną z kilkudziesięcioosobowej grupy rosyjskich sportowców, którzy zostali oskarżeni o naruszenie przepisów antydopingowych. Niektórzy z nich zostali uniewinnieni przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Zajcewa jednak ostatecznie została zdyskwalifikowana za stosowanie EPO.

Więcej o: