Włoska policja zrobiła nalot na hotel Rosjan startujących w MŚ!

To nowa tradycja wielkich imprez w zimowych sportach wytrzymałościowych: w sobotę rano, w dniu biegu sztafet, włoska policja zrobiła nalot na hotel Rosjan startujących w mistrzostwach świata w biatlonie. Zarekwirowała laptopy, telefony, zabrała na przesłuchanie jednego z trenerów i szefa rosyjskiego biathlonu.

Służby weszły do hotelu Bagni di Salomone w Anterselvie o 5:45, na polecenie prokuratury w Bolzano. Sprawa ma związek z podejrzeniem „użycia lub podania substancji dopingujących” i miała się zacząć od donosu Międzynarodowej Unii Biathlonu (IBU). Tak przekazał mediom Aleksander Łoginow, którego pokój przeszukano. Łoginow został w 2013 roku złapany na EPO i zdyskwalifikowany na dwa lata, a w trwających mistrzostwach świata zdobył złoty medal w sprincie – pierwsze złoto Rosji w męskich konkurencjach biathlonowych MŚ od 12 lat - i brązowy w biegu pościgowym.

Zobacz wideo Eksperci pomylili się, oceniając talent Kubackiego?

Śledczy zainteresowali się też trenerem Łoginowa Aleksandrem Kasperowiczem. Były trener kobiecej kadry Rosji, teraz współpracuje z Łoginowem, a w mistrzostwach używa akredytacji ukraińskiej kadry biathlonu, ponieważ rosyjska federacja, jak tłumaczy, nie miała już wolnych akredytacji dla prywatnych trenerów. To nie spodobało się IBU i miało być przedmiotem wspomnianego donosu. Napisano w nim: „Kasperowicz używa akredytacji innej ekipy, mieszka z rosyjską, może być zamieszany w dostarczanie i podawanie dopingu”. Doping jest we Włoszech przestępstwem, wpisanym do kodeksu karnego.

Łoginow i Kasperowicz mieli rewizje w pokojach również podczas poprzednich mistrzostw w Hochfilzen

Kasperowicz oraz prezes rosyjskiej federacji biathlonu Władymir Draczew zostali wezwani do złożenia wyjaśnień. Łoginow został w hotelu, zarekwirowano mu, jak powiedział, telefo, laptop i trochę rzeczy osobistych. W sobotę o 14:45 ma pobiec w sztafecie 4x7,5 km. W niedzielę mistrzostwa się kończą biegiem masowym na 15 km.

Dla Łoginowa i Kasperowicza to już drugie z rzędu mistrzostwa świata z rewizjami w pokojach. Dwa lata temu podczas biathlonowych MŚ w Austrii (również ma doping wpisany do kodeksu karnego), w Hochfilzen, Łoginow był wśród pięciu zawodników, a Kasperowicz wśród pięciu trenerów i działaczy, których podejrzewano o dopingowanie się lub podawanie dopingu. Do nalotu policji doszło w Austrii także rok później podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Seefelf. Nalot z Hochfilzen przyniósł niewiele, natomiast drugi skończył się wielką aferą dopingową. W domu wynajętym przez doktora specjalizującego się w transfuzjach krwi złapano na gorącym uczynku dopingujących się Austriaków, zatrzymano narciarzy z kilku krajów. Tak się zaczęła operacja Aderlass, afera która z czasem rozlała się na kilka krajów i kilka innych sportów. IBU walczy teraz o poprawę wizerunku po tym jak okazało się, że były szef Unii i była sekretarz generalna byli, według śledczych Międzynarodowej Agencji Antydopingowej, zamieszani w tuszowanie rosyjskiego dopingu.