Weronika Nowakowska, srebrna medalistka MŚ nie dostała stypendium. Chce połączyć macierzyństwo i sport

Weronika Nowakowska zbiera pieniądze na jak najlepsze przygotowania do igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Dwukrotna medalistka mistrzostw świata otrzymała odmowę na złożonym w styczniu wniosku stypendialnym. - Jestem nieperspektywiczna - napisała w emocjonalnym wpisie na Facebooku.

Polska biathlonistka zawiesiła karierę po mistrzostwach świata w Oslo. Ogłosiła, że jest w bliźniaczej ciąży i przerwała treningi. W marcu wróciła do sportu, ale w międzyczasie przeżyła wiele trudnych chwil, o których poinformowała na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. - Nie zwykłam narzekać, dlatego często ludziom wydaje się, że mam zawsze z górki. Tymczasem okazuje się, że ja także jestem człowiekiem pełnym zwątpień, słabości i czasem ogarnia mnie bezradność - napisała Nowakowska.

Myślała o końcu sportowej kariery, ale znalazła siłę. - W piątym miesiącu ciąży poznałam Jędrka, pełnego dobrej energii artystę-reżysera. Idealistę i marzyciela, który pomógł mi uwierzyć w powrót do sportu. Jędrek, już teraz ogromnie Ci za tę wiarę dziękuję - wyznała Polka.

Moment weryfikacji

- Ciąża wiele zmieniła w moim prywatnym i sportowym życiu. To był moment weryfikacji marzeń i znajomości. Jako przyszła i obecna mama otrzymałam pomoc od kilku znaczących, w moim sportowym życiu, osób. Dużo jednak było takich, którzy, mówiąc wprost, mnie skreślili. Nikt z najbliższego środowiska nie zadzwonił choćby raz, by zapytać jak się czuję, czy mogą jakoś pomóc. Miałam rozstęp mięśnia prostego brzucha na 13 cm! Mówili, że bez operacji się nie obejdzie, a jednak się obeszło. Długo się rehabilitowałam i ciężko pracowałam by uzyskać sprawność. Zbijałam wagę i wracałam do formy w samotności. Piszę to wszystko nie po to, by się pożalić czy kogoś postawić w złym świetle, ale po to by pokazać, że ja też nie mam z górki i na wszystko ciężko pracuję nie tylko siłą mięśni, ale przede wszystkim siłą woli - kontynuowała Polka.

Połączyć sport i macierzyństwo

Największym problemem okazały się jednak przygotowania do zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Srebrna medalistka mistrzostw świata w sprincie oraz brązowa w biegu pościgowym chce połączyć macierzyństwo i sport. - Otrzymałam odmowę na złożony w styczniu wniosek stypendialny (nie powiem gdzie) z uzasadnieniem, że pod kątem najbliższych igrzysk olimpijskich jestem nieperspektywiczna. Stypendia otrzymali jednak inni biathloniści, "bardziej perspektywiczni" w oczach rekrutatorów... - napisała Nowakowska i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

31-letnia biathlonistka zorganizowała w Internecie zbiórkę, której dochód ma pomóc Nowakowskiej w jak najlepszych przygotowaniach do igrzysk olimpijskich. Polka chce umożliwić swoim dzieciom możliwość bycia przy niej przez cały okres przygotowań. A do tego potrzeba funduszy.

 
Zobacz wideo