MŚ w biathlonie. Skład sztafety wciąż jest niewiadomą

W piątkowej sztafecie biathlonowych mistrzostw świata w Novym Mescie reprezentantki Polski będą walczyć o medal. Wciąż jednak nie jest pewne, w jakim składzie pobiegną. Na ostatniej zmianie problemów z wytrzymaniem presji nie ma tylko znajdująca się obecnie w najsłabszej formie Agnieszka Cyl.

W środowym biegu indywidualnym Polki nie zajęły wysokich pozycji (najlepsza z nich Magdalena Gwizdoń była 18.), ale potwierdziły, że są bardzo dobrze przygotowane kondycyjnie. Gwizdoń miała szósty czas biegu, Pałka piętnasty, Nowakowska-Ziemniak dziewiętnasty, a Agnieszka Cyl dwudziesty czwarty. Daje to nadzieje na dobry występ w sztafecie.

- Będziemy walczyć, będziemy dawać z siebie wszystko i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeszcze nie rozmawiałyśmy z trenerami, ale przypuszczam, że ustawienie sztafety będzie takie, jak ostatnio było. Uważam, że to jest najlepsza opcja, jaka może być - mówiła na mecie Pałka. Jeśli ma rację, to Polki pobiegną w składzie: Pałka, Gwizdoń, Monika Hojnisz, Nowakowska-Ziemniak.

W tym zestawieniu Polki biegły w tym sezonie dwukrotnie i w obu przypadkach po dwóch pierwszych zmianach prowadziły, ale nie stawały na podium przez błędy na strzelnicy najmłodszych w składzie 22-letniej Hojnisz i 26-letniej Nowakowskiej-Ziemniak.

Zacznie Pałka, kto skończy?

Na pierwszej zmianie sztafety tradycyjnie wystartuje Krystyna Pałka. - Najbardziej lubię biegi, gdy rywalizuje się ramię w ramię, można się "przytrzymać" innej zawodniczki - tłumaczyła po biegu indywidualnym Pałka. Na pewno na trzeciej zmianie wystartuje Hojnisz, która na mistrzostwach pokazała się z dobrej strony w sprincie i biegu pościgowym, a w biegu indywidualnym decyzją trenera nie wystartowała. Newralgiczną pozycją jest czwarta zmiana.

W ostatniej sztafecie przed MŚ biegła na niej Nowakowska-Ziemniak i strzelając pod presją, po ostatniej wizycie na strzelnicy musiała przebiec dwie karne rundy. Zamiast stanąć na podium, Polki skończyły na szóstym miejscu. Alternatywą jest Gwizdoń, która kończyła w Hochfilzen pierwszą sztafetę w tym sezonie. Ona także biegała karną rundę, regularnie zdarzało jej się to także w poprzednim sezonie.

Trener Kołodziejczyk nie chciał w środę wieczorem powiedzieć, na jaki wariant ustawienia się zdecyduje, ale najbardziej prawdopodobne jest, że sztafetę zakończy Nowakowska-Ziemniak, która niemal za każdym razem udowadnia, że z presją sobie nie radzi. W środę znów zaczęła dobrze, ale na drugim strzelaniu spudłowała dwukrotnie. - To kwestia mojej głowy. Pierwsze strzelanie było dobre i na drugim starałam się strzelać powoli, ale w moim wypadku to nie skutkuje. Tak samo stało się dziś i zanotowałam dwa niecelne strzały - z rozbrajającą szczerością mówiła po minięciu mety.

Jedyną zawodniczką, która dobrze czuje się na ostatniej zmianie, jest Agnieszka Cyl. Ona jednak przyjechała do Novego Mesta w zastępstwie za Paulinę Bobak i nie jest w najwyższej formie. W środowym starcie miała co prawda 24. czas biegu w gronie 117 zawodniczek, ale aż sześciokrotnie pomyliła się na strzelnicy i zajęła 49. miejsce. - To jest decyzja trenerów, ale nie sądzę, żebym miała szanse na start w sztafecie - mówiła po biegu Cyl.

Transmisje z wszystkich biegów mistrzostw świata w Eurosporcie.

Więcej o: