Znakomity sezon Maryny Gąsienicy-Daniel kończy się przedwcześnie. Polka w mediach społecznościowych poinformowała o poważnej kontuzji, która uniemożliwia jej dalsze starty.
Polka w bieżącym sezonie prezentowała najlepszą od lat i bardzo równą formę. Trzykrotnie zajmowała miejsca w czołowej "dziesiątce" Pucharu Świata. Dwa razy uplasowała się na piątej lokacie - najwyższej w karierze.
Podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich również spisała się bardzo dobrze. W swojej koronnej konkurencji - slalomie gigancie - zajęła siódme miejsce, poprawiając się względem występu sprzed czterech lat z Pekinu. Niewielki błąd w pierwszym przejeździe kosztował Polkę srebrny medal. Do podium zabrakło jedynie 0,13 sekundy.
Niestety, pierwsze zawody po igrzyskach nie były udane. Najlepsze alpejki świata przyjechały do Andory, gdzie rywalizowały na trasach w Soldeu. Rozegrano aż dwa supergiganty. Gąsienica-Daniel w pierwszym zajęła dopiero 32. miejsce, natomiast drugiego nie ukończyła. Teraz wiemy, jak poważne są konsekwencje.
"Smutno mi dzielić się informacją na temat kończącej sezon kontuzji więzadła krzyżowego przedniego, której doznałam po jednym z lądowań podczas rywalizacji w Andorze. Wciąż próbuję to zrozumieć i zaakceptować. Jest to dla mnie nowe wyzwanie. Jestem jednak pewna, że gdy podejmuję wyzwania, jestem w pełni skoncentrowana i gotowa na ciężką pracę. Trzymajcie za mnie kciuki!" - napisała Maryna Gąsienica-Daniel na swoim Instagramie.
Polka zakończy sezon, mając 191 punktów Pucharu Świata na koncie. To jej najlepszy dorobek od trzech lat.