Oficjalnym początkiem igrzysk olimpijskich jest ceremonia otwarcia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by sportowcy rozpoczęli zmagania kilka dni przed zapaleniem olimpijskiego znicza. Z reguły są to jedynie oficjalne treningi w konkurencjach, w których rozdane zostaną pierwsze komplety medali, a także pierwsze mecze długich turniejów.
Nie jest inaczej w przypadku włoskich igrzysk. Ceremonia otwarcia zaplanowana jest na piątek, 6 lutego, ale już w środę rozpoczyna się turniej par mieszanych w curlingu, a także odbywają się pierwsze sesje treningowe w narciarstwie alpejskim.
Pierwszy oficjalny trening w zjeździe na trasie w Bormio wygrał Amerykanin Ryan Cochran-Siegle. Wyprzedził on Włocha Giovanniego Franzoniego oraz Szwajcara Marco Odermatta. Niestety, najważniejszym aspektem próbnych zmagań był groźny upadek Fredrika Moellera.
Zobacz też: Historyczny sukces Polki! Pierwsza mistrzyni świata w dziejach!
Norweg stracił kontrolę na jednym z wiraży i upadł na lewy bark. Przez krótką chwilę można było mieć nadzieję, że nic złego się nie stało. Moeller nie mógł jednak poruszać lewą ręką. Zawodnik został przetransportowany do szpitala helikopterem. Nie wiadomo jeszcze, czy uraz wykluczy 25-latka z udziału w igrzyskach.
Fredrik Moeller nie jest utytułowanym alpejczykiem, jednak ma na swoim koncie kilka wartościowych wyników - przede wszystkim w supergigancie. W zeszłym sezonie zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w tej specjalności. Wygrał jedne zawody PŚ - przedolimpijską próbę w Bormio. Na zeszłorocznych mistrzostwach świata był piąty.
Na początku grudnia ubiegłego roku po raz drugi stanął na podium Pucharu Świata - był drugi w supergigancie w Beaver Creek. Mniej szczęścia miał w Val Gardenie dwa tygodnie później. Upadek w zjeździe sprawił, że Norweg stracił dwa zęby.
Zjazd mężczyzn to pierwsza konkurencja alpejska, w której rozdane zostaną olimpijskie medale. Zawody odbędą się 7 lutego w Bormio. Dzień później w Cortinie d'Ampezzo w tej samej specjalności o triumf powalczą narciarki.