Tylko u nas

Konfrontacja Adama Małysza i Radosława Piesiewicza w ministerstwie sportu

Radosław Leniarski
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz, Adam Malysz
Fot. Kuba Atys / Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Wyjazd alpejczyka Michała Jasiczka, którego Radosław Piesiewicz wciągnął do reprezentacji na igrzyska w Mediolanie i Cortinie, wciąż nie jest pewny. Minister sportu Jakub Rutnicki zaprosił do siebie Adama Małysza i szefa PKOl. I obaj się stawią.

Radosław Piesiewicz – korzystając z nieobecności na poniedziałkowym zarządzie PKOl Adama Małysza – wykreślił z olimpijskiej drużyny Piotra Habdasa, rekomendowanego przez PZN, a wpisał do niej Michała Jasiczka. Sekretarz związku narciarskiego Tomasz Grzywacz po prostu nie został wpuszczony na zebranie, mimo, że jego nazwisko figurowało na liście gości zarządu. Zarząd PKOl, pozbawiony w ten sposób informacji stojących za rekomendacją PZN, jednogłośnie przegłosował skład reprezentacji.

Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"

Jest to pierwszy przepadek od dekad, a na pewno w XXI wieku, kiedy PKOl zmienił skład reprezentacji olimpijskiej wbrew federacji sportowej, biorąc pełną odpowiedzialność za nowego członka drużyny.

Tymczasem okazało się, że Jasiczek od października 2024 r. nie przeprowadził obowiązkowych badań lekarskich w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej (COMS), do czego co pół roku są zobligowani członkowie kadry, a od czterech lat jest poza systemem antydopingowym. W tym czasie nie przeszedł ani jednego testu antydopingowego. Nie jest także w systemie ADAMS, który pozwala na lokalizację zawodników wytypowanych do badania. To oznacza, że Jasiczek może nie być skontrolowany przed igrzyskami. Inna sprawa, że może też nie być skontrolowany podczas igrzysk – zajmie prawdopodobnie odległe miejsce w slalomie, a takich zawodników nie obejmują badania podczas zawodów. W żadnym z dotychczasowych startów w slalomie w PŚ, było ich 47, nie uczestniczył w drugim przejeździe.

PZN, który dowiedział się ze Sport.pl o luce w testach antydopingowych, dołączył te informacje do skargi na PKOl, jaką przygotowuje do wysłania do FIS, największej zimowej federacji sportowej, odpowiedzialnej za połowę medali na igrzyskach olimpijskich. Start slalomu zaplanowano dopiero na 16 lutego.

Minister Jakub Rutnicki początkowo chciał obu prezesów zaprosić do ministerstwa w piątek na 8.30, ale tego dnia o 11. w siedzibie PKOl odbędzie się oficjalne ślubowanie. Udział zapowiedział prezydent Karol Nawrocki. W tych okolicznościach odpowiedź odmowna Piesiewicza byłaby łatwa do przewidzenia, stąd zmiana terminu na czwartek wieczorem. Piesiewicz przyjedzie do ministra - od odejścia z rządu poprzedniego ministra sportu Sławomira Nitrasa napięcie między komitetem i resortem spadło. Wciąż jednak aktywna jest grupa działaczy, których marzeniem jest wysadzenie Piesiewicza z siodła prezesa PKOl. Wśród nich jest Małysz

Według PKOl jakakolwiek zmiana w składzie drużyny nie jest już możliwa. Formalnie – we wtorek komitet wysłał do organizatorów ostateczny skład, tzw. DRM (Document Registration Module). Nieformalnie - w wyjątkowych okolicznościach zmiany wciąż są możliwe. To jednak tylko sport.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...