Dramat Maryny Gąsienicy-Daniel. I to tuż przed igrzyskami

Koniec znakomitej passy Maryny Gąsienicy-Daniel. Polka, której forma w ostatnich tygodniach wyraźnie żwyżkuje nie ukończyła drugiego przejazdu slalomu giganta podczas ostatnich zawodów Pucharu Świata w Szpindlerowym Młynie. Pierwsze zwycięstwo w sezonie odniosła mistrzyni olimpijska z Pekinu, Szwedka Sara Hector.
Maryna Gąsienica-Daniel, upadek w Szpindlerowym Młynie - 24.01.2026
Fot. Screen / X.com / Eurosport

Maryna Gąsienica-Daniel może być jedną z największych niespodzianek podczas zbliżających się igrzysk olimpijskich we Włoszech. Polka w ostatnich trzech gigantach zajmowała miejsca w czołowej "siódemce". 27 grudnia w Semmering ukończyła zawody na piątym miejscu, tydzień później w Kranjskiej Gorze była siódma, a w miniony wtorek, 20 stycznia powtórzyła wyczyn z Austrii, awansując po drugim przejeździe z szóstego na piąte miejsce. Polka tuż przed samymi igrzyskami ewidentnie zaczęła się rozpędzać. W sobotę 24 stycznia stanęła na starcie ostatniej rywalizacji w gigancie przed "imprezą czterolecia".

Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"

Po pierwszym przejeździe 31-latka reprezentująca na co dzień klub TS Wisła Zakopane zajmowała szóstą lokatę z czasem 1:12.99. Strata do prowadzącej Szwedki Sary Hector wynosiła 1,36 sekundy. Na podium panował niemały ścisk, gdyż druga Camille Rast traciła do liderki zaledwie 0,02 sekundy, zaś trzecia Julia Scheib 0,26 sekundy. Czwarte miejsce zajmowała Mikaela Shiffrin (+0,43 sek.), zaś piąte Paula Moltzan (+0,53 sek.). Pozycja do ataku dla naszej zawodniczki była niezwykle trudna, gdyż różnica między Moltzan a Maryną wynosiła 0,83 sekundy.

Reprezentantce Polski nie pozostało nic innego, jak zaatakować w drugim przejeździe. Niestety tym razem to ryzyko się nie opłaciło Gąsienica-Daniel nie ukończyła drugiej próby, wypadając w połowie trasy.

Tym samym 31-latka po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyła punktów w zawodach slalomu giganta. Niemniej jednak zwyżkująca dyspozycja naszej zawodniczki może być pozytywnym prognostykiem przed igrzyskami. Gigant kobiet zaplanowany został na niedzielę 15 lutego.

Zobacz też: Rzucił skoki i podjął decyzję życia. Teraz jest milionerem

W czołówce skuteczny atak na podium przypuściły Amerykanki: Moltzan i Shiffrin. Pierwsza z nich uzyskała najlepszy czas drugiego przejazdu, zaś druga była tuż za nią. Przed ich naporem obroniła się Hector, która "wpadła" na metę z łącznym czasem lepszym o 0,18 sek. od Moltzan. Trzecia Shiffrin straciła do zwyciężczyni 0,23 sekundy. Drugiego przejazdu nie ukończyła także Austriaczka, Julia Scheib. Tuż za podium zameldowała się Szwajcarka Rast, która do Szwedki straciła 0,33 sekundy. Warto wspomnieć, iż piąta na mecie Nina O'Brien była wolniejsza od triumfatorki aż o 1,80 sekundy. Przepaść.

TOP-3 slalomu giganta w Szpindlerowym Młynie, 24 stycznia 2026:

1. Sara Hector - 2:23.86
2. Paula Moltzan (+0,18 s)
3. Mikaela Shifrin (+0,23 s)
...
Maryna Gąsienica-Daniel (nie ukończyła 2. przejazdu).

Więcej o: