Maryna Gąsienica-Daniel miała za sobą naprawdę dobry pierwszy przejazd na stoku we włoskim Kronplatzu. Początek slalomu giganta był w jej wykonaniu płynny, spokojny. W środkowej części popełniła jeden błąd, ale nie spowodował większych strat czasowych. Była szybka w dolnym sektorze i zajmowała szóste miejsce. Miała 1.09 sek. straty do prowadzącej Szwedki Sary Hector, wyprzedzała o 0.09 sek. Federikę Brignone. Dla utytułowanej Włoszki to pierwszy start od kwietnia zeszłego roku, kiedy podczas mistrzostw kraju w miejscowości Val di Fassa nabawiła się poważnej kontuzji - złamała nogę i miała zerwane więzadła w kolanie.
Teoretycznie Polka mogła namieszać w czołówce i włączyć się do walki o podium. Do trzeciej Julii Scheib z Austrii traciła 0.7 sek. Z jednej strony to dużo, ale przy naprawdę dobrym przejeździe można było mieć nadzieję na awans.
Kiedy Gąsienica-Daniel ruszała na trasę slalomu giganta, do pobicia był czas Brignone. Początek przejechała pewnie, bezbłędnie, utrzymywała skromną przewagę nad Włoszką. W środkowych sektorach zaliczyła dwa drobne błędy, ale to nie wpłynęło bardzo negatywnie na cały przejazd. Była minimalnie za Brignone, o cztery setne sekundy.
W dolnej, szybkiej części trasy mogła Polka zaatakować, tak jak rano. I tak zrobiła - przyspieszyła, zgrabnie przejeżdżała przez kolejne bramki i wpadła na metę z przewagą ponad 0.2 sek. nad Brignone!
Po Polce wystartowała Norweżka Thea Louise Stjernesund, ale miała słabszą drugą połowę przejazdu. Spadła za naszą reprezentantkę i Włoszkę. Było jasne, że Gąsienica-Daniel co najmniej wyrówna swój najlepszy wynik w karierze.
Później ruszyła Mikaela Shiffrin, legenda narciarstwa. Budowała przewagę nad naszą zawodniczką w górnej części trasy. W dolnej zaczęła tracić. Wpadła na metę, mają minimalnie lepszy łączny czas obu przejazdów, bo o tylko 0.15 sekundy.
Amerykanka długo nie cieszyła się z prowadzenia, wyraźnie przebiła ją Scheib. Potwierdziła, że nie bez powodu jest liderką klasyfikacji generalnej w Pucharze Świata w slalomie gigancie, to był mistrzowski przejazd. Austriaczka wpadła na metę z przewagą aż 0.86 sek. nad Shiffrin.
Wynik Scheib był nie do pobicia dla startujących po niej Camille Rast i Sary Hector. Szwajcarka i Szwedka zaliczyły nierówne podium, przez co podium wywróciło się do góry nogami.
Zawody w Kronplatzu wygrała Julia Scheib, za nią były Rast i Hector. Gąsienica-Daniel skończyła na piątej pozycji, powtórzyła wynik z Semmering z 27 grudnia. Do zwyciężczyni straciła 1.01. sek., a do podium 0.55 sek.
Zobacz też: Henin zobaczyła pierwszy mecz Świątek i wydała wyrok. "Nie warto"
W weekend kolejna okazja do zapunktowania w slalomie gigancie. W sobotę odbędą się zawody w czeskim Szpindlerowym Młynie. To miejscowość w Karkonoszach, a więc bardzo blisko polskiej granicy.