Maryna Gąsienica-Daniel lepsza od mistrzyń świata i igrzysk! "Gdybym nie był żonaty..."

Łukasz Jachimiak
Awans z miejsca 17 na szóste. Wyrównanie najlepszych w życiu wyników - Maryna Gąsienica-Daniel wróciła po covidzie i błysnęła formą. Na niecały miesiąc przed igrzyskami pokazała, że stać ją na walkę o medal w slalomie gigancie.

Mikaela Shiffrin i Petra Vlhova mają razem już prawie 100 zwycięstw w Pucharze Świata (Amerykanka 72 a Słowaczka 23). Shiffrin jest aktualną mistrzynią olimpijską w slalomie gigancie, a Vlhova była mistrzynią świata. W sobotę w Kranjskiej Gorze obie przegrały z naszą gigantką.

Rewelacyjny przejazd Maryny Gąsienicy-Daniel! Shiffrin i Vlhova obejrzały jej plecyRewelacyjny przejazd Maryny Gąsienicy-Daniel! Shiffrin i Vlhova obejrzały jej plecy

Covid Maryny nie zatrzymał

Maryna Gąsienica-Daniel w grudniu osiągnęła swój najlepszy w karierze wynik w Pucharze Świata. Była szósta w gigancie w Courchevel. Dzień później ten rezultat wyrównała. A później miała pozytywny test na covid i nie mogła wystartować w gigancie w Lienz.

Zobacz wideo Maryna Gąsienica-Daniel jedyna taka alpejka w Polsce. "Panie prezesie, nie jeżdżę, by się bawić"

Wróciła w świetnym stylu. Już pierwszy przejazd z Kranjskiej Gorze miała udany. Miejsce było co prawda dopiero 17., ale strata do czołówki na tyle mała, że wierzyliśmy w atak Polki w drugim przejeździe.

W drugim przejeździe Maryna spisała się rewelacyjnie. Miała piąty czas i awansowała aż o 11 miejsc. Tylko 0,04 s zabrakło jej do osiągnięcia nowej życiówki, czyli piątego miejsca w PŚ.

"Wzór sportowca"

- To jest świetna dziewczyna - mówi Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego. - Gdybym nie był żonaty, starałbym się o Marynę - śmieje się. - Ona jest idealnym przykładem sportowca. Bardzo ciężko pracuje, idzie w górę krok po krok, jest równa, mocna. I jest bardzo normalną, bardzo fajną dziewczyną - podkreśla Winkiel.

Dawid Kubacki i Kamil Stoch podczas 70. Turnieju Czterech SkoczniJest data powrotu Kamila Stocha do Pucharu Świata

To wszystko potwierdzi każdy, kto Marynę poznał. Ona zachowuje pokorę, a jednocześnie chce osiągać coraz więcej i wie, że ją na to stać. Już po szóstym miejscu na ubiegłorocznych MŚ czuła duży niedosyt. - Tam był i uśmiech, i były łzy. Doceniałam szóste miejsce, ale wiedziałam, że popełniłam naprawdę duży błąd i bardzo dużo straciłam. Miałam w sobie skrajne emocje. I to chyba normalne. Osiągnęłam najlepszy w życiu wynik na mistrzostwach świata, ale wiedziałam, że mogło być jeszcze dużo lepiej - mówiła Maryna w niedawnej rozmowie ze Sport.pl.

Janne AhonenLegendarny Janne Ahonen nie ma wątpliwości ws. Kamila Stocha. Konkretnie

Oczywiście nie jest tak, że nasza alpejka wyrasta na wielką faworytkę do olimpijskiego medalu. Ale niewątpliwie dużą sprawą jest dla nas już to, że ona ewidentnie ma wszystko, żeby się w walce o podium w Pekinie liczyć.

Więcej o: