Dwa przerażające wypadki na trasie supergiganta. Wrzeszczały z bólu [WIDEO]

Do dramatycznie wyglądających upadków doszło na trasie alpejskiego PŚ we włoskim Val di Fassa. Norweżka Kajsa Vickhoff Lie z pełną prędkością wypadła z trasy, przekoziołkowała i wpadła w siatki bezpieczeństwa. Niedługo później doszło do kolejnego poważnego wypadku, któremu uległa Austriaczka Rosina Schneeberger. Obie zawodniczki zostały przetransportowane helikopterami do szpitala.

Wypadek 22-letniej Kajsy Vickhoff Lie był na tyle poważny, że obserwująca z dołu przejazd swojej rodaczki Ragnhild Mowinckel złapała się za głowę. Norweska alpejka po wbiciu się w siatki ochronne wydawała z siebie przeraźliwe okrzyki bólu, najprawdopodobniej doznała poważnej kontuzji nogi. Po dłuższej interwencji medycznej Vickhoff Lie została przetransportowana helikopterem do szpitala.

 

Maryna Gąsienica-Daniel na trasie giganta mistrzostw świata w Cortinie d'AmpezzoMaryna poszła na całość. "Cudem to uratowała". "Gigant jest jak 100 metrów w lekkoatletyce"

Ledwie kilka przejazdów po Norweżce doszło do kolejnego groźnie wyglądającego wypadku, tym razem z udziałem 22. na liście startowej Austriaczki Rosiny Schneeberger. Już na początku trasy 27-latka zahaczyła o jedną z bramek, po czym groźnie upadła, zjeżdżając jeszcze kilkadziesiąt metrów w siatki ochronne. Również interwencji medycznej udzielanej Austriaczce towarzyszył głośny płacz, co może wskazywać na jej poważny uraz, i tak jak Lie, została zabrana śmigłowcem do placówki medycznej. 

 

Obserwujące te wydarzenia z dołu zawodniczki nie potrafiły ukryć swoich emocji. Po wypadku Austriaczki konkurs został przerwany na kilkanaście minut, po czym rywalizacja została wznowiona. Z trasy łącznie wypadło aż 13 z 56 startujących zawodniczek.

Zwyciężyła Włoszka Federica Brignone przed Szwajcarkami - Laurą Gut-Behrami i Corinne Suter. Maryna Gąsienica-Daniel nie zachwyciła. Zajęła dalekie 38. miejsce.