Sensacja w supergigancie mężczyzn! Siedem setnych sekundy zdecydowało o złotym medalu

Dominik Wardzichowski
Vincent Kriechmayr z Austrii był jednym z faworytów i zgarnął złoty medal, ale srebro dla 35-letniego Romeda Baumanna to prawdziwa sensacja rywalizacji mężczyzn w supergigancie na mistrzostwach świata w Cortinie d'Ampezzo.
Zobacz wideo Granerud myślał o zakończeniu kariery!

Jadący z numerem 20 reprezentant Niemiec zaskoczył wszystkich. 35-latek niemal bezbłędnie przejechał trasę supergiganta i do ostatnich metrów walczył o złoty medal mistrzostw świata. Zabrakło siedem setnych sekundy, ale srebro dla Romeda Baumanna to piękna historia i wielka sensacja. Niemal na sam koniec kariery Austriaka reprezentującego Niemcy. Wydawało się, że najlepsze lata Baumann ma już za sobą, że nie zagrozi faworytom, ale on wykorzystał wielkie doświadczenie, dobre warunki i zdobył swój drugi indywidualny medal mistrzostw świata (w 2013 wywalczył brąz w superkombinacji w Schladming).

- To niesamowite! Myślałem po losowaniu, że mój numer startowy nie jest dobry. Ale w dużej mierze to on dał mi medal, bo mogłem spokojnie obserwować pierwsze przejazdy i szybko wyciągnąć wnioski. Udało się, docisnąłem na płaskim i mam srebro - cieszył się Romed Baumann.

Kriechmayr z pierwszym złotem mistrzostw świata

Zawody wygrał Vincent Kriechmayr z Austrii, który przejechał trasę supergiganta w czasie 1:19.41 i zdobył swój pierwszy złoty medal mistrzostw świata. Baumann stracił do niego siedem setnych sekundy (1:19.48), a trzeci Alexis Pinturault z Francji 38 setnych (1:19.79). Czwarty był Brodie Seger (1:19.83) z Kanady, co również jest wielką niespodzianką, a piąty Dominik Paris z Włoch (1:19.96). Polacy nie startowali.

Maryna Gąsienica-DanielMaryna Gąsienica-Daniel rewelacją MŚ! Czekaliśmy 35 lat. Koniec ciemnych wieków?

Przypomnijmy, że mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim rozpoczęły się dużym opóźnieniem, bo najpierw rywalizację w Cortinie d’Ampezzo uniemożliwiły obfite opady śniegu, a później gęsta mgła. Pierwszą konkurencją był więc czwartkowy supergigant kobiet, który w świetnym stylu wygrała Lara Gut-Behrami. Maryna Gąsienica-Daniel zakończyła rywalizację na 27. miejscu.