Rząd zamyka stoki, Apoloniusz Tajner reaguje. "Mamy porozumienie"

- Skoro branże turystyczna i hotelarska są zamknięte, to wydaje się oczywiste, że będzie to też dotyczyć wyciągów narciarskich - powiedział w "Gościu Wydarzeń" w Polsacie wicepremier Jarosław Gowin. Co na to prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner?

W sobotę premier Mateusz Morawiecki przekazał kolejne decyzje rządu w sprawie obostrzeń związanych z walką z pandemią koronawirusa. Kluby fitness, siłownie i baseny pozostaną zamknięte do 27 grudnia. - Idziemy za radą epidemiologów i zdecydowaliśmy się pozostawić zamknięte te obiekty również w okresie świątecznym - tłumaczył Morawiecki. Premier ogłosił też, że ferie zimowe dzieci z całego kraju będą miały od 4 do 17 stycznia. W założeniu ten odpoczynek od nauki uczniowie mają spędzić w domach, a nie na wyjazdach.

Zobacz wideo Andrzej Bachleda-Curuś w "Wilkowicz Sam na Sam": Liczę, że po tej olimpiadzie coś się wydarzy, jakieś hasło od ministerstwa sportu, zmiany w związku narciarskim

To fatalna wiadomość dla górskich kurortów. Narciarze i snowboardziści muszą zrezygnować z zaplanowych wyjazdów albo ich nie planować. - Skoro branże turystyczna i hotelarska są zamknięte, to wydaje się oczywiste, że będzie to też dotyczyć wyciągów narciarskich - niemal przesądził wicepremier Gowin.

"Mamy porozumienie na przygotowanie stoków"

Wiadomo, że stacje narciarskie już rozpoczęły przygotowania do sezonu. Czy teraz je przerwą? Czy wobec decyzji rządu nie będą mieli gdzie jeździć nie tylko amatorzy, lecz także członkowie reprezentacji Polski w narciarstwie alpejskim?

- Uważam, że stacje narciarskie dalej będą naśnieżać stoki i się przygotowywać. Potrzebują jakiegoś czasu, żeby wszystko zaśnieżyć. A za miesiąc może się okazać, że obiekty będzie można otworzyć - mówi Apoloniusz Tajner.

Na konkursie skoków w Wiśle polscy kibice nie przejmują się zasadami wprowadzonymi w związku z pandemiąNawet Niemcy zauważyli zachowanie polskich kibiców w Wiśle. Kontrowersyjne

Szef polskiego narciarstwa jest spokojny o te obiekty, na których mają trenować nasi zawodnicy. - Jeśli chodzi o nas, o sport wyczynowy, to mamy porozumienie z Polskimi Kolejami Linowymi na przygotowanie stoków nadających się do uprawiania narciarstwa wyczynowego w Krynicy, Szczawnicy i z Centralnym Ośrodkiem Sportu, jeżeli chodzi o Skrzyczne - mówi Tajner. - Jeżeli te stoki zostaną przygotowane, to wtedy będziemy się starali o zgodę na korzystanie z nich dla wąskiej grupy, dla sportowców wyczynowych. Na razie nie podejmujemy żadnych interwencji. Czekamy, aż gotowe będą stoki - dodaje.

Najlepsi w Alpach, w kraju PolSKI Mistrz

A kiedy stoki mogą być gotowe? - W tej chwili już wszyscy starają się naśnieżać, ale to zależy od temperatury, a mrozy dopiero się zaczynają. Armaty śnieżne odpalane są przy minus trzech stopniach, na siłę przy minus dwóch. Są ustawione na ogół elektronicznie, włączają się w odpowiedniej temperaturze - tłumaczy prezes Tajner.

Korzystając z mrozu, wkrótce z przygotowaniem skoczni w Zakopanem ma też ruszyć tamtejszy COS. W Zakopanem trenować będą głównie ci skoczkowie, którzy nie będą mieścić się w polskiej kadrze na kolejne Pucharu Świata [na najbliższy, do Kuusamo, zespół wyjeżdża już we wtorek].

8+30+8: Doleżal wyjaśnia, dlaczego Polacy nie polecą do Finlandii. Tak będzie wyglądać podróż8+30+8: Doleżal wyjaśnia, dlaczego Polacy nie polecą do Finlandii. Tak będzie wyglądać podróż

Natomiast nasi najlepsi alpejczycy są w Alpach. - Kadrowicze trenują w Alpach albo w Szwecji lub Norwegii. Tam, gdzie jeszcze można. Ale w tej chwili wyrusza się w jedno miejsce, a ląduje się często w innym. Jeśli kraje alpejskie zostaną zamknięte, tamte to będziemy szukać innych rozwiązań. Natomiast założenie jest takie, że główne kadry trenują tam, a polskie stoki chcemy wykorzystać do szkolenia młodzieży, w ramach programu PolSKI Mistrz - podsumowuje prezes Tajner.