Jedna z największych gwiazd norweskich sportów zimowych znalazła się w centrum niecodziennego sporu. Therese Johaug, utytułowana biegaczka narciarska, od kilku lat pozostaje w konflikcie z władzami Oslo w sprawie swojej luksusowej nieruchomości. Według informacji norweskich mediów, gmina Oslo od trzech lat bezskutecznie próbuje skłonić zawodniczkę do rozwiązania problemu związanego z jej posesją. Chodzi o fragment podjazdu oraz garażu, które - jak twierdzą urzędnicy - zostały wybudowane na terenie należącym do gminy.
Pierwsze sygnały w tej sprawie pojawiły się już kilka lat temu. Wówczas władze miejskie wysłały ostrzeżenie, wskazując na nielegalne wykorzystanie gruntu. Jak się jednak okazuje, sprawa nie została do dziś uregulowana.
Teraz urzędnicy postanowili zaostrzyć stanowisko. W oficjalnych dokumentach podkreślono, że korzystanie z miejskiego terenu musi zostać natychmiast zakończone, a wszelkie elementy infrastruktury powinny zostać dostosowane do obowiązujących granic działki.
Johaug otrzymała cztery tygodnie na przedstawienie rozwiązania. W grę wchodzi m.in. przebudowa lub w najgorszym scenariuszu rozbiórka części garażu.
Sprawa jest obecnie w rękach prawników. Menedżer zawodniczki potwierdził, że kwestie formalne są analizowane, jednak sama sportsmenka nie zabrała jeszcze publicznie głosu.
Johaug kupiła willę w prestiżowej dzielnicy Holmenkollen w 2017 roku za niemal 19 milionów koron norweskich. Nieruchomość oferuje imponujący widok na Oslo i fiord, a jej standard odpowiada pozycji jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci norweskiego sportu. Od kilku lat była biegaczka mieszka tam wraz z mężem i dziećmi. Teraz jednak jej spokojne życie prywatne zakłóca administracyjny spór, który może mieć kosztowne konsekwencje.
Johaug przed laty była jedną z największych rywalek Justyny Kowalczyk. Norweżka wywalczyła m.in. sześć medali olimpijskich, trzykrotnie sięgała po Puchar Świata. Ma też w swoim dorobku aż 23 medale światowego czempionatu.