Rosjanie zachwyceni gestem Norwegów. "Oni się nas boją"

Rosyjscy biegacze narciarscy nie będą mogli rywalizować z resztą stawki w nadchodzącym sezonie. W związku z tym trener reprezentacji Norwegii powiesił zdjęcie jednego ze sportowców z tego kraju, aby zmotywować swoich podopiecznych. Ten bardzo nietypowy pomysł bardzo spodobał się Rosjanom.

Podobnie jak to miało miejsce w wielu innych dyscyplinach, Rosjanie nie będą mogli wystąpić w kolejnym sezonie biegów narciarskich. Decyzja ta rzecz jasna ma związek z sankcjami, które nałożono na ten kraj w wyniku inwazji na Ukrainę pod koniec lutego. Cierpią na tym również sportowcy, którzy są wykluczani z poszczególnych rywalizacji.

Zobacz wideo W skokach narciarskich są równi i równiejsi!

Zmiany w biathlonowym PŚ. Kontrowersyjny przepis zlikwidowanyZmiany w biathlonowym PŚ. Kontrowersyjny przepis zlikwidowany

Zdjęcie Bolszunowa ma motywować Norwegów. Rosjanie są zachwyceni tym pomysłem

Trener norweskich biegaczy Eirik Myhr Nossum nie pozostał bierny wobec decyzji światowych władz o wykluczeniu rosyjskich biegaczy. Mając na uwadze, że byli oni największą konkurencją dla jego zawodników w ostatnich sezonach, postanowił wcielić w życie metodę, która miała na celu wykrzesanie z nich dodatkowej motywacji.

Podczas treningów norwescy biegacze będą obserwować zdjęcie Aleksandra Bolszunowa, rosyjskiego biegacza, który otwarcie wyrażał poparcie wobec działań rosyjskich wojsk w Ukrainie. - W ostatnich latach był najlepszym biegaczem na świecie. W jego zdjęciu jest dużo motywacji, ale w dzisiejszym świecie jest absolutnie słuszne, że on i inni Rosjanie nie mogą uczestniczyć w rywalizacji - przyznał trener Norwegów w wywiadzie dla stacji "TV 2".

Jego wykluczenie z rywalizacji sprawia, że szanse Norwegów w przyszłym sezonie znacznie wzrosną. W ostatnich czterech sezonach Rosjanin dwukrotnie wygrywał i dwukrotnie zajmował drugie miejsce na zakończenie zmagań w Pucharze Świata.

Rosjanie dostrzegają okazanie uznania przez Norwegów

Były rosyjski mistrz olimpijski w biathlonie w rozmowie ze "Sport Express" Aleksandr Tichonow stwierdził, że pomysł ten jest dowodem uznania ze strony Norwegów. - To pokazuje, że Norwegowie się boją! Najpewniej w końcu przyszło im do głowy, że naprawdę powinno się nas szanować i respektować. Bolszunow to świetny sportowiec i należy mu się szacunek - stwierdził.

Deputowany do Dumy Państwowej Dmitrij Swiszczow wypowiedział się w podobnym tonie i przyznał, że to "wyraz uznania dla autorytetu", jakim jest Bolszunow. - Niektórzy wieszają na ścianie zdjęcia swoich idoli, inni prezydenta, jeszcze inni swoich krewnych i przyjaciół, a Norwegowie Bolszunowa. Jest to uznanie autorytetu Rosyjskiej Federacji Biegów Narciarskich i samego Bolszunowa. Jest wspaniałym sportowcem, który odniósł wiele piękmnych zwycięstw. Jesteśmy pewni, że więcej naszych narciarzy osiągnie wyniki, które zdenerwują i zmotywują naszych kolegów z Norwegii - powiedział.

Znany komentator telewizyjny Dmitrij Guberniew w rozmowie z rosyjskimi mediami posunął się nawet dalej i stwierdził, że Bolszunow powinien zostać dopuszczony do startów. - Norwegowie powinni napisać list do FIS, aby umożliwić wypowiedzenie się najbardziej zaangażowanym w sprawę. Jaki jest sens po prostu patrzeć na zdjęcie Bolszunowa? Może po prostu czują jakiś pociąg seksualny, nie wiem. Powinni z nim rywalizować. Czyż nie? Bolszunow jest królem nart - otwarcie przyznał.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

W ostatnim sezonie Pucharu Świata w biegach narciarskich Aleksandr Bolszunow zajął drugie miejsce i przegrał tylko z Norwegiem Johannesem Hosflotem Klaebo. Rosjanin wyprzedził jednak tego zawodnika podczas zimowych igrzysk w Zhangjiakou - bieg indywidualny mężczyzn zakończył na drugiej pozycji, podczas gdy Klaebo był trzeci.

Ryoyu Kobayashi ma nowego trenera. Matjaz Zupan przygotuje go do startówRyoyu Kobayashi ma nowego trenera. Matjaz Zupan przygotuje go do startów

Więcej o: