Rosjanin oburzony słowami Klaebo. "Nie chcę tego słuchać"

Niemal od początku inwazji na Ukrainę nowerscy biegacze apelowali o wykluczenie Rosjan z rywalizacji na arenie międzynarodowej. Szczególnie na taką decyzję naciskał Johannes Klaebo. Postawa i wypowiedzi lidera norweskiej drużyny nie spodobały się Aleksandrowi Bolszunowi, który w ostrych słowach skomentował zachowanie Norwega.

Inwazja Władimira Putina na Ukrainę, która trwa już od niespełna czterech miesięcy, wywołała wiele reakcji w świecie sportu. Większość z nich to gesty wsparcia dla zaatakowanego narodu i potępienia dla Rosjan. Wiele federacji poszło o krok dalej i wykluczyło z rywalizacji sportowców pochodzących z kraju najeźdźcy. 

Zobacz wideo Bohater reprezentacji Polski: Coś niesamowitego, spełniam marzenia

Bolszunow oburzony słowami norweskiego lidera. "Nie chcę tego słuchać"

Bardzo długo przed takim rozwiązaniem opierała się Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS). W pierwszych komunikatach organizacja pozwalała na udział w zawodach rodakom Putina, ale nie pod swoją flagą. Ostatecznie FIS się przełamał i wykluczył rosyjskich sportowców ze wszelkiej rywalizacji. Jednak zanim federacja podjęła taką decyzję, na zakaz startów przedstawicieli państw agresorów naciskali Norwegowie. Pomysł wyszedł od lidera kadry, wielokrotnego medalisty igrzysk olimpijskich, Johannesa Klaebo.

Na maszt wędruje rosyjska flaga przy akompaniamencie hymnu w wykonaniu dzieci.Kontrowersyjna decyzja IBSF. Rosjanie świętują dopuszczenie do startów

25-latek nadal podtrzymuje swoje zdanie, o czym poinformował podczas zgromadzenia w Sognefjellet. - Dopóki jeden kraj toczy wojnę przeciwko drugiemu, uważam, że nie powinno się im pozwalać na starty w sportach międzynarodowych - podkreślił lider norweskiej drużyny. Jak donoszą dziennikarze gazety "Aftenposten", Klaebo dodał także, że nie potrzebuje w stawce Aleksandra Bolszunowa - rosyjskiego multimedalisty igrzysk w Pekinie i jednego z najbardziej utytułowanych narciarzy - by utrzymać odpowiednią motywację do rywalizacji.

Na te słowa natychmiast zareagował Bolszunow. Rosjanin już wcześniej obwiniał Norwegów o wykluczenie. Teraz także nie wytrzymał i ostro skomentował wypowiedź Klaebo. W rozmowie z "R-Sport" 25-latek przyznał, że jego zdaniem decyzja FIS jest bardzo niesprawiedliwa, a na niej zyskają głównie Norwegowie. 

- Chciałbym rywalizować na arenie międzynarodowej, aby udowodnić, kto tak naprawdę jest najlepszym narciarzem w Pucharze Świata. Nie jest przyjemnie słuchać, jak Klaebo mówi, że nie chce widzieć Rosjan podczas zawodów. Nie chcę tego słuchać. Jeśli chcesz rywalizować i wygrywać, to z najsilniejszymi - przyznał Bolszunow, cytowany przez portal Interia.pl

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Christian Kathol, kontroler sprzętu FIS na zawodach PŚ w skokachNowy kontroler chce skończyć ze skandalami w skokach. "Tu wszystko jest czarno-białe"

Według rosyjskiego narciarza, wykluczenie jego rodaków doprowadzi do pełnej dominacji Norwegów w kolejnym sezonie. W związku z tym nie będzie zaciętej walki o wygrane, a całe widowisko straci na atrakcyjności. To z kolei doprowadzi do mniejszego zainteresowania ze strony kibiców

Więcej o: