Rosjanka zdobyła Kryształową Kulę, ale jej nie odebrała. Symboliczny obrazek

Rosjanka Natalja Niepriajewa wygrała Puchar Świata w biegach narciarskich, ale nie mogła odebrać Kryształowej Kuli. Na podium pojawiły się tylko biegaczki, które zajęły drugi i trzecie miejsce. Najwyższy stopień podium symbolicznie pozostał pusty.

Trwa wojna na Ukrainie. Rosjanie nie zamierzają kończyć rozlewu krwi i nadal sieją zniszczenie. Inne kraje nakładają kolejne sankcje, które mają uderzyć m.in. w rosyjską gospodarkę, a także ludzi powiązanych z Władimirem Putinem, w tym rosyjskich oligarchów. Sankcje nie omijają także sportowców. Wielu rosyjskich i białoruskich zawodników zostało wyrzuconych z rywalizacji w różnych dyscyplinach. Między innymi piłkarska reprezentacja Rosji została wykluczona z baraży o mistrzostwa świata w Katarze, dzięki czemu do finału dostali się Polacy.

Zobacz wideo "Mamy teraz taki sezon, jak w 2014/2015"

Kontrowersyjny wpis Aleksandra BolszunowaRosyjski mistrz usunął wpis. Wystarczył telefon od francuskiego sponsora

Podobnie jest w sportach zimowych. Wyrzuceni zostali również rosyjscy biegacze i biegaczki narciarskie. To może być szczególnie bolesne dla rosyjskich kibiców, ponieważ ich reprezentanci święcą triumfy w tej dyscyplinie. Przede wszystkim wielką gwiazdą jest Aleksandr Bolszunow. 25-letni Rosjanin zdobył na igrzyskach olimpijskich w Pekinie łącznie pięć medali, w tym trzy złote. Ostatnio spadła na niego fala krytyki za post, który opublikował na Instagramie. Na zdjęciu widać było Bolszunowa w stroju reprezentanta Związku Radzieckiego. Zostało to odebrane jako poparcie dla działań Władimira Putina.

Symboliczny obrazek na koniec PŚ w biegach narciarskich. Rosjanka wygrała, ale nie pojawiła się na podium

Sukces odniosła także rosyjska biegaczka Natalja Niepriajewa. Mimo wykluczenia jej przewaga nad pozostałymi zawodniczkami była na tyle duża, że została ona zwyciężczynią tegorocznego Pucharu Świata w biegach narciarskich. W Falun odbyło się wręczenie nagród, w tym Kryształowej Kuli. Ale ta nie trafiła do rąk zwyciężczyni, bo nie mogła się pojawić na miejscu. Wymowne zdjęcie na Twitterze wrzucił trener biegów narciarskich Matt Whitcomb. Widać na nim pusty najwyższy stopień podium, położone na nim kwiaty i trofeum ustawione na stoliku obok.

Aleksander BolszunowSkandaliczna prowokacja mistrza olimpijskiego. "To rodzaj wypowiedzenia wojny"

Whitcomb oprócz tego zamieścił też komentarz. – Gratulacje dla trzech najlepszych narciarek na świecie! Tęsknię za naszymi rosyjskimi przyjaciółmi. Są sportowcami, trenerami i technikami narciarskimi – mili ludzie – i szkoda, że ich nie ma. Ale to jest ich strata. Nie sądzę, żebyśmy ich zobaczyli w najbliższym czasie. Pamiętaj, żeby być miłym – napisał.

Drugie miejsce zajęła Amerykanka Jessie Diggins, natomiast trzecie Szwedka Ebba Andersson. Teoretycznie w sezonie powinien odbyć się jeszcze jeden konkurs. Został jednak odwołany, bo miał odbyć się w Tiumeniu w Rosji.

Więcej o: