Johaug stawia kuriozalne warunki swojemu narzeczonemu. "Punkt krytyczny. Muszę być egoistką"

Norweskie media donoszą, że na kilka dni przed igrzyskami Therese Johaug z jednej strony ryzykuje spotkaniem z narzeczonym, a z drugiej nakazuje mu spełniać kuriozalne warunki.

Therese Johaug dobrze wie, o co będzie toczyła się gra w Pekinie w jej przypadku. Utytułowana Norweżka, absolutna dominatorka ostatnich kilku lat, nie zdobyła dotąd indywidualnie złotego medalu olimpijskiego. To właściwie ostatni sukces, którego brakuje jej w bogatej karierze. Stąd właśnie jej niebywała ostrożność przed wylotem do Chin.

Zobacz wideo Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki: Liczymy, że na igrzyska pojedzie 60 sportowców

Johaug chce spotkać się z chłopakiem przed igrzyskami. Wymaga jednak testów

Po tym, jak okazało się, że trener męskiej drużyny sprinterów w Norwegii ma pozytywny wynik testu na koronawirusa, ekipa ta musiała przesunąć wylot na igrzyska z 27 na 31 stycznia. Zakażenie zostało wykryte podczas wspólnego zgrupowania biegaczy i biegaczek w Alpe di Siusi we Włoszech. Zawodniczki jednak unikały kontaktu z męską drużyną. Mimo wszystko strach pojawił się także w ich szeregach. 

Izabela Marcisz i Maciej Staręga z najlepszymi wynikami w sezoniePolak był już w światowej czołówce. Czemu nie wyszło? Zrzuca winę na PZN

Teraz Norwegowie wracają przez Monachium do Oslo. - Żadna zawodniczka nie będzie siedzieć w tym samym rzędzie w samolocie, będziemy nosić podwójne maski, dodamy jeszcze przyłbicę i nie będziemy pić ani jeść podczas podróży do Oslo - powiedziała Johaug. W stolicy Norwegii biegaczki miały spędzić dobę w hotelu, a następnie polecieć do Chin. Wiadomo jednak, że ostatecznie także ich wylot został przesunięty na 31 stycznia.

Johaug, chociaż uchodzi za bardzo ostrożną, postanowiła przed podróżą do Pekinu spotkać się ze swoim narzeczonym. - W zespole jest już infekcja, teraz chodzi o jak najmniejszą liczbę kontaktów i izolację. Bezpieczniej jest zostać w pokoju w hotelu przy lotnisku niż wracać do domu – skrytykował ten pomysł legendarny biegacz Petter Northug.

14-krotna mistrzyni świata zaskoczyła jednak wszystkich, kiedy wyznała, jakie środki ostrożności zamierza zastosować przy spotkaniu z Nilsem Jakobem Hoffem. - Nakazałam Nilsowi zrobienie dwóch testów PCR, jeżeli chce się ze mną widzieć i spędzić tę ważną dla mnie noc przedolimpijską. W innym przypadku musiałby mnie oglądać przez szyby na lotnisku. To jest punkt krytyczny i muszę być egoistką, nawet jeżeli chodzi o miłość - powiedziała biegaczka narciarska w rozmowie z Dagbladet.

Dodatkowo chłopak norweskiej gwiazdy ma przyjechać po nią wielokrotnie zdezynfekowanym samochodem. - Dla mnie ważniejszy jest bezpieczny start, a na miłość będzie jeszcze czas - skomentowała ruch Johaug Heidi Weng.

Więcej o: