Wszystkie zawody PŚ do igrzysk odwołane! Polski trener komentuje

Mateusz Król
Biegacze narciarscy mają nie lada problem. Z powodu pandemii koronawirusa nie odbędą się już żadne zawody Pucharu Świata przed igrzyskami w Pekinie. Z takiego obrotu spraw zadowolona jest polska ekipa. - Skupimy się na spokojnym treningu przed igrzyskami - mówi w rozmowie ze Sport.pl Marcin Bajciciak, trener naszych biegaczek.

Coraz więcej przypadków koronawirusa w Europie i obawy związane z nowym jego wariantem. To właśnie główna przyczyna odwoływania kolejnych zawodów Pucharu Świata w biegach narciarskich. Kilka dni temu z organizacji zmagań wycofali się Francuzi, którzy zapraszali wstępnie zawodników do Les Rousses w najbliższy weekend. Teraz na ten sam krok zdecydowali się w Planicy, chociaż jeszcze kilka dni temu w położonej obok Kranjskiej Gorze odbywały się zawody w alpejskim PŚ.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie odzyskają formę w miesiąc? "Wychodzili już z kryzysów"

PŚ przed igrzyskami odwołane przez pandemię

- W obecnej sytuacji epidemiologicznej nie da się zagwarantować 100 procent bezpieczeństwa. Sytuacja w kraju jest zła i staramy się przede wszystkim utrzymać funkcjonowanie infrastruktury krytycznej. Jednocześnie wolimy nie rekomendować organizacji wydarzeń, które stwarzają dodatkowe ryzyko infekcji - tłumaczy dr Irena Grmek Košnik ze słoweńskiego komitetu organizacyjnego.

Justyna KowalczykJustyna Kowalczyk reaguje na zwycięstwo Lewandowskiego w plebiscycie: Znalazłam złoty środek

Usuwanie kolejnych przystanków biegowego spowodowało, że najlepsi narciarze świata nie sprawdzą się już w zawodach najwyższej rangi przed igrzyskami. Ostatni raz mieli okazję startować podczas wspinaczki na Alpe Cermis w finale Tour de Ski (4 stycznia br.). Dla niektórych to jednak dobra wiadomość. Jak chociażby dla Norwegów, którzy w większości zapowiadali, że do Pekinu nie pojawią się zawodach PŚ. 

- Planicy i tak nie mieliśmy w planach - mówi nam Maciej Staręga, lider polskiej kadry w biegach narciarskich. Przed naszymi zawodnikami mistrzostwa Polski, po których rozpoczną już bezpośrednie przygotowania do igrzysk. - 16 stycznia ruszamy do Passo Lavazè - dodaje Staręga. 

Trener polskich biegaczek zadowolony z odwołania zawodów

Z odwołania zawodów wręcz ucieszył się trener polskich biegaczek. Chociaż po tym, jak w Tour de Ski z powodu choroby nie wystartowały liderki - Izabela Marcisz i Monika Skinder - był plan startów we Francji i Słowenii. Ostatecznie jednak sztab zdecydował, że lepiej skupić się na treningu. - Oprócz igrzysk przed naszymi dziewczynami także starty w mistrzostwach świata juniorów i U-23. Dlatego teraz zrobimy przygotowanie do dwóch ważnych imprez - tłumaczy Sport.pl Martin Bajciciak. 

- Mam nadzieję, że te zawody przesuną na terminy po igrzyskach, bo wtedy nasze biegaczki będą mogły powalczyć o punkty, na które w styczniu nie miałyby szans - dodaje Baciciak. Jego podopieczne przed igrzyskami także będą trenowały w Passo Lavazè. Wcześniej wezmą udział w mistrzostwach Polski, które wyłonią ostateczny skład na Pekin. Aktualnie tylko Izabela Marcisz i Monika Skinder mogą być pewne miejsca, bo osiągnęły wymagane wyniki. Chociaż na oficjalne powołania trzeba jeszcze poczekać. Miejsca są cztery, chociaż 18 stycznia może się okazać, że Polska ma dodatkowe.

Potęga skoków wróciła na tron. Aż syrena zawyła. Potęga skoków wróciła na tron. Aż syrena zawyła. "Nie do wiary"

W Słowenii miały odbyć się też zawody PŚ w kombinacji norweskiej. Siłą rzeczy zostały odwołane. Sytuacja w przypadku zawodników z tej dyscypliny jest jednak lepsza, bo w najbliższy weekend mają zmagania w Klingenthal, a przed samymi igrzyskami powalczą jeszcze w Seefeld. 

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie rozpocząć mają się 4 lutego. Dzień później w szranki staną już biegacze narciarscy, którzy zmierzą się w skiathlonie. 

Więcej o: