"Mam poważne pytania". Rosyjska legenda reaguje na słowa Bjoergen i uderza w FIS

Rosjanie są zszokowani i zdziwieni historią o stosowaniu niedozwolonej sytuacji przytoczoną przez Marit Bjoergen w jej autobiografii. Szefowa tamtejszej federacji ma "poważne pytania", a biegacze obnażają działania FIS.

We wtorek okazała się książka, która może być najgłośniejszą w środowisku sportów zimowych od lat. Wybitna biegaczka narciarska, Marit Bjoergen podsumowała w niej swoją karierę we współpracy z dziennikarką telewizji NRK, Ingvild Marit Stenvold. Norweżka w jednym z rozdziałów przyznała się do stosowania zabronionego środka, który został wykryty w jej organizmie podczas mistrzostw świata w Lahti cztery lata temu

Zobacz wideo Kuriozalna zmiana Paulo Sousy. Nikt się tego nie spodziewał

Bjoergen ujawniła, że stosowała niedozwoloną substancję. Reakcja FIS wzbudziła wątpliwości

Chodzi o nandrolon, który miał się pojawić w jej organizmie przez leki pomagające przesunąć okres menstruacyjny, a do tego uwidocznić przez odwodnienie po biegu na 30 kilometrów. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) uwierzyła w jej wytłumaczenia i nawet nie otworzyła oficjalnego dochodzenia w tej sprawie. I to obecnie wzbudza największe wątpliwości. 

Rosjanie oburzeni po wyznaniu Bjoergen i drwią z Norwegów. Rosjanie oburzeni po wyznaniu Bjoergen i drwią z Norwegów. "Pomyłka"

Rosjanie zszokowani słowami Bjoergen. Szefowa federacji "ma poważne pytania"

- Jestem zszokowana tymi wiadomościami. Zawsze lubiłam Bjoergen i będę ją wspominać jako wspaniałą sportsmenkę, ale mam poważne pytania dla ludzi, którzy decydują, co jest uważane za stosowanie dopingu i jakie kary należy nakładać na sportowców - mówiła dla portalu thedailyskier.com prezes Rosyjskiego Związku Narciarskiego i legenda biegów, Jelena Wialbe. 

Bjoergen stosowała niedozwolony środek. Ujawniła wszystko po latachBjoergen stosowała niedozwolony środek. Ujawniła wszystko po latach

W Rosji pojawiło się jeszcze więcej zdziwienia decyzją FIS i całą historią - także w gronie samych biegaczy. - Gdyby to dotyczyło rosyjskiego sportowca, FIS zachowałby się inaczej. Jak dotknie to Rosjanina, to zaraz wszyscy o tym wiedzą - mówił rosyjski zawodnik, Aleksander Panżinski.

Biceps BjoergenObrzydliwe ataki na Bjoergen. "Nie powinnaś pokazywać ciała, to nienormalne"

Rosyjski biegacz ostro o sprawie Bjoergen. "Tak działa FIS"

- Tak działa FIS. Wątpię, że ta historia kiedykolwiek ujrzałaby światło dzienne, gdyby nie to, że Bjoergen postanowiła się nią podzielić w książce. I to jasne, że wszystko przeminęło i stało się historią. Już zostało zapomniane. Nic nie da się z tym zrobić - stwierdził biegacz Gleb Retivyh w rozmowie dla oficjalnej strony telewizji Match TV.

Więcej o: