Sport.pl

Austriacka gwiazda narciarstwa mogła pracować w Polsce. PZN zapowiada zmiany w sztabach trenerskich

Polskie biegaczki narciarskie i kombinatorzy norwescy będą mieli nowych trenerów. "W przypadku kombinacji rozważamy trzech szkoleniowców, w biegach wybraliśmy opcję skonsultowaną z Justyną Kowalczyk i Aleksandrem Wierietielnym" - mówi dla Sport.pl sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego, Jan Winkiel.

Przełom kwietnia i maja to czas zmian w kadrach narodowych polskiego narciarstwa. Obecnie ustalenia w PZN utrudnia epidemia koronawirusa, ale regulacje, które zostały zapowiedziane na najbliższe dni, sprawiają, że działacze mogą już myśleć o ostatecznym kształcie kadr na nowy, nadchodzący sezon.

Zobacz wideo Justyna Kowalczyk w

PZN zgodził się z Kowalczyk i Wierietielnym. Nowy trener biegaczek wybrany

Zmiany nastąpią przede wszystkim w sztabach szkoleniowych. Zmieni się sytuacja w kadrze biegaczek narciarskich. Dotąd głównym trenerem był Aleksander Wierietielny, który teraz ma jedynie wspierać i doradzać zawodniczkom, wraz z Justyną Kowalczyk. - Wybór nowego trenera był konsultowany z Justyną i trenerem Wierietielnym. Przystaliśmy na tę propozycję i teraz brakuje w zasadzie tylko podpisu - mówi Sport.pl sekretarz generalny PZN, Jan Winkiel.

- Na razie sytuację utrudnia zamknięcie granic, ale ogłoszenie nowego trenera powinno nastąpić w ciągu półtora tygodnia. Wtedy powinno się udać spotkać i wszystko dopiąć - stwierdził działacz. Nowy szkoleniowiec będzie prowadził kadrę niezależnie. Wcześniej prezes Apoloniusz Tajner twierdził, że miałby podlegać bezpośrednio pod zarządzającego męską kadrą, Czecha Lukasa Bauera. - Tu można jedynie sprecyzować, że obie kadry będą blisko współpracowały. Ale nowy trener zajmuje się tą kobiecą, a Lukas Bauer męską - zapewnił Winkiel.

Trzy opcje zagraniczne dla kombinatorów, których mogła trenować austriacka gwiazda

U kombinatorów norweskich w roli pierwszego trenera kadry nie zobaczymy już Tomasza Pochwały. - Mamy trzy opcje zagraniczne. Z kimkolwiek z nich byśmy się porozumieli, na pewno zrobimy to w formie umowy do igrzysk olimpijskich w Pekinie - wskazuje Jan Winkiel. - To trzy nazwiska z różnych okresów ich kariery trenerskiej: jeden dopiero ją zaczyna, drugi ma ugruntowaną pozycję w świecie tej dyscypliny, a ostatni jest w fazie końcowej - opisywał.

- Nie mówimy tu jednak o wielkich nazwiskach. W zeszłym roku braliśmy pod uwagę austriacką legendę, Mario Stechera, ale to zdecydowanie nie nasz pułap finansowy na ten moment. Zaplecze, którego wymagają tacy szkoleniowcy, czy szczegóły dotyczące przenosin i pracy w Polsce nie są możliwe do wypełnienia. W skokach narciarskich przy Stefanie Horngacherze to mogło wypalić, ale nie w kombinacji norweskiej - tłumaczył Winkiel. Mario Stecher to dwukrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. Zakończył karierę w 2015 roku i aktualnie pełni funkcję dyrektora kombinacji norweskiej i skoków narciarskich w austriackim związku. 

Zmiany w kadrach narodowych? “Deadline na powołania to 1 maja”

Tematem przygotowań do nowego sezonu polskich skoczków zajął się natomiast Adam Małysz. - Jest w kontakcie z Michalem Doleżalem i doktorem Haraldem Pernitschem i wszystko ustalają. Działają na zasadach telekonferencji zgodnie z panującą sytuacją. W ciągu około dziesięciu dni powinno się wyjaśnić, jak będą wyglądały grupy treningowe i wstępne plany naszych zawodników. Przyznam szczerze, że sam nie wchodzę tu jeszcze w szczegóły, bo najważniejsze, żeby oni mieli to dopracowane w największym stopniu. Nie chcemy wchodzić w ich drogę, będziemy o tym dyskutować później - zdradził Winkiel. Ostateczną datą na powołania kadr ma być 1 maja, a wiele w ich sprawie wyjaśni się w kolejnych dniach.

Co z MŚ juniorów w Zakopanem?

W ostatnich dniach pojawiły się także doniesienia o ponownym przeniesieniu do Beskidów mistrzostw świata juniorów, które w przyszłym roku miało zorganizować Zakopane. - W przyszłym tygodniu jesteśmy umówieni na konferencję z udziałem przedstawicieli Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Jesteśmy tu tylko stroną, a decyzja należy do nich. Naszym obowiązkiem jest dostosowywanie się do sytuacji i informowanie o niej działaczy z FIS-u. Kluczową sprawą jest to, co stanie się z trasami na Kubalonce. My będziemy walczyć o to, żeby przeprowadzić te mistrzostwa najlepiej, jak umiemy. Nie wyobrażam sobie, żeby zostały nam odebrane, zwłaszcza że nie słyszeliśmy o tym, żeby ktoś miał ochotę i możliwości je przejąć - zakończył Winkiel.

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o:
Komentarze (3)
Austriacka gwiazda narciarstwa mogła pracować w Polsce. PZN zapowiada zmiany w sztabach trenerskich
Zaloguj się
  • janadamf

    Oceniono 1 raz 1

    Niedlugo trenerow, asystentow, konsultantow i selekcjonerow bedzie wiecej niz zawodnikow. Pieniadze sie znowu rozplyna.

  • slimslider

    0

    Czas chyba by PZN pomyślał również o współpracy i angażu doświadczonych trenerów, n.p. z Austrii, do wypracowania programu wyciągnięcia polskich alpejczyków z nizin zacofania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX