Therese Johaug: Nie mogę zrozumieć kary. Jestem rozbita

Jestem kompletnie rozbita. Marzyłam o igrzyskach. Wczoraj dowiedziałam się, że tam nie pojadę. Starałam się ciężko pracować każdego dnia, bo odnieść na nich sukces. To dla mnie bardzo trudne - powiedziała Therese Johaug.

We wtorek Trybunał Arbitrażowy w Lozannie wydłużył dyskwalifikację Therese Johaug z 13 do 18 miesięcy. To oznacza, że Norweżka nie może wystartować w igrzyskach olimpijskich w Pjongczang. Trybunał uznał odwołanie Międzynarodowej Federacji  Narciarskiej, domagającej się dla Therese Johaug surowszej kary niż ta wymierzona przez norweską komisję antydopingową. Orzeczenie trybunału to ostateczny werdykt w sprawie Johaug. Biegaczka o decyzji dowiedziała się w poniedziałkowy wieczór.

- Jestem kompletnie rozbita. Marzyłam o igrzyskach. Wczoraj dowiedziałam się, że tam nie pojadę. Starałam się ciężko pracować każdego dnia, bo odnieść na nich sukces. To dla mnie bardzo trudne. Nie mogę zrozumieć kary, którą mi wymierzono. Uważam, że jest niesprawiedliwa - powiedziała Johaug na konferencji prasowej w Seiser Alm.

- Mam mętlik w głowie. Mówiłam, że do kolejnego startu na pewno nie odpuszczę, ale nie wiem, jak będzie z moją motywacją i mentalnym podejściem. Mistrzostwa Świata w Seefeld będą kolejnym celem, ale to dopiero za półtora roku. Dziękuję sponsorom, rodzinie oraz wszystkim Norwegom, którzy byli ze mną przez ten trudny rok. Proszę, byście uszanowali moją prywatność, muszę przetrawić wszystko, co mnie spotkało. Potrzebuję czasu, by poradzić sobie z przyszłością. To dla mnie szok - dodała.

Werdykt TAS zapadł ponad 11 miesięcy po teście antydopingowym, który wpędził w kłopoty najlepszą wówczas biegaczkę narciarską na świecie. W tym czasie prawnicy Johaug walczyli o jak najniższą karę, a ona przygotowywała się do igrzysk z pomocą swojej prywatnej drużyny treningowej. Jako zawieszona nie może trenować z całą kadrą.

- Czuję, że zrobiłam wszystko jak należy w moim przypadku. Spotkałam się z lekarzem, który przepisał mi ten krem i pytałam, czy jest na liście dopingowej. Wiem, że inni ukarani za stosowanie tej substancji dostali mniejsze kary, choć oni świadomie płacili za doping - mówiła dziennikarzom.

- Brak mi słów. Nie mogę myśleć o niczym innym, tylko o tym, że straciłam igrzyska. Nie obchodzi mnie, czy to kwestia polityczna czy jakaś inna. Nie jadę na igrzyska, a to było moje marzenie. Nie mam nic więcej do powiedzenia - zakończyła zapłakana Johaug.