Therese Johaug wpadła na dopingu, a jej biznes kwitnie! Rekord

Norwescy kibice nie odwracają się od Therese Johaug. Odzież formowana nazwiskiem biegaczki bije rekordy sprzedaży. - Nie ma wątpliwości, że to najlepszy weekend w historii - przyznał w rozmowie z norweskimi mediami Oystein Brata, dyrektor Active Brands, właściciela marki ubrań firmowanych przez Johaug.
Therese Johaug
MATTHIAS SCHRADER/AP

Informacja o dopingu jednej z najlepszych biegaczek narciarskich ostatnich lat wstrząsnęła światem sportu. Zawodniczka poinformowała o pozytywnym teście antydopingowym na specjalnej konferencji prasowej.

Test, który wykazał obecność clostebolu w organizmie Johaug, przeprowadzono 16 września. Johaug tłumaczyła, że czuje się całkowicie niewinna. Do dymisji podał się lekarz kadry Norweżek, Fredrik Bendiksen, tłumacząc że to on zalecił zawodniczce stosowanie maści zawierającej clostebol. Zapewniał, że zapomniał sprawdzić skład lekarstwa. Johaug miała stosować krem na usta poparzone przez słońce na zgrupowaniu we włoskim Livigno.

Temat 28-letniej biegaczki nie schodzi z czołówek norweskich mediów. Okazuje się, że zainteresowanie dopingową wpadką Johaug przełożyło się na sprzedaż odzieży formowanej jej nazwiskiem. - Nie ma wątpliwości, że to najlepszy weekend w historii firmy. Nie będziemy podawać konkretnych liczb, ale było naprawdę dobrze. Wydaje się, że ludzie wspierają Therese - przyznał Oystein Brata, dyrektor Active Brands.

Therese Johaug projektowaniem ubrań zajmuje się już od kilku lat. To dla niej dodatkowe źródło dochodu. A rękawiczki jej projektu okazały się w Norwegii prawdziwym hitem.

Czterokrotna mistrzyni olimpijska kończy karierę! Oj, będziemy tęsknić [ZDJĘCIA]

Zobacz wideo