Justyna Kowalczyk oszczędza kolano. Opuszcza niedzielny bieg

Justyna Kowalczyk nie wystartuje w niedzielę na 10 km łyżwą w Falun. W sobotę Polka była na 5 km stylem klasycznym szósta - najwyżej w tym sezonie. Ale biegów łyżwowych musi unikać, by oszczędzać prawe kolano

Minął już ponad rok, od kiedy Kowalczyk ostatni raz wystartowała w łyżwowym biegu Pucharu Świata, niebędącym etapem jakiegoś touru. To było w Rybińsku, w styczniu 2015 roku, zajęła wtedy w biegu na 10 km łyżwą 36 miejsce. Od tamtej pory stawała do pucharowych biegów dowolnych tylko w Ruka Triple i Tour de Ski (wyjątkiem są biegi łączone, gdzie łyżwa obowiązuje na połowie dystansu). Jej prawe kolano jest problemem od dawna, w 2015 wymagało dwóch atroskopii, każdy bieg łyżwą, zwłaszcza szybki, to dla niego jakieś ryzyko. Dlatego Kowalczyk odpuszcza pojedyncze biegi, w których i tak nie miałaby szans na dobry wynik. Tak zrobi też z niedzielnym wyścigiem na 10 km w Falun.

Falun to przedostatni europejski przystanek Pucharu Świata. Po niedzielnym biegu na 10 km stylem dowolnym zostanie jeszcze tylko sprawdzian tras w Lahti na rok przed mistrzostwami świata - za tydzień będzie tam sprint łyżwą i bieg łączony - a potem biegacze przenoszą się do Kanady na ośmioetapowy tour kończący sezon. Będą tam cztery etapy stylem łyżwowym i bieg łączony, ale Kowalczyk, wszystko na to wskazuje, chciałaby w Kanadzie wystartować.

Zobacz wideo
Więcej o: