Justyna Kowalczyk: nie kończę. Chciałabym wystartować na igrzyskach. Droga będzie niekonwencjonalna

- Nie kończę. Chciałabym po raz czwarty wystartować na igrzyskach. Chciałabym po raz szósty stanąć tam na podium - napisała w poniedziałek wieczorem Justyna Kowalczyk na swoim profilu na Facebooku

W poniedziałek dowiedzieliśmy się, że najlepsza polska biegaczka zamierza odpuścić resztę startów w tegorocznym Pucharze Świata (poza jednym) i wystąpić już tylko na mistrzostwach świata, a następnie spełnić marzenie i pobiec w Biegu Wazów. To na pewno wywołało niepokój wśród części kibiców, którzy mogli zastanawiać się czy 32-latka nie czyni "przygotowań" do zakończenia kariery.

Polka pospieszyła więc, by na swoim oficjalnym profilu na FB wyjaśnić wszelkie niejasności:

Post użytkownika Justyna Kowalczyk - oficjalna strona .

A więc o emocje związane z występami Kowalczyk możemy być spokojni jeszcze przez kilka lat. Następne zimowe igrzyska odbędą się 9-25 lutego 2018 r. w Pjongczangu).

A co to za niekonwencjonalna droga i zupełnie nowy rozdział? Pewnie wkrótce się przekonamy.

To już (prawie) koniec sezonu PŚ dla Kowalczyk

Po mistrzostwach świata w Falun Polka wróci do PŚ tylko na sprint w Drammen. Później Justyna Kowalczyk skoncentruje się na narciarskich maratonach.

- Czy to niespodzianka? Nie wiem. Ja podjęłam decyzję już dawno. To jest normalna kolej rzeczy. Wiadomo, że w tym roku w Pucharze Świata już nic nie zrobię. Czy będę dziesiąta, dwunasta czy szesnasta, to nie ma znaczenia po czterech zdobytych Kryształowych Kulach. Więc to jest dobry moment, żeby zrobić dużą rzecz, która da mi radość i spełni marzenia - mówi Kowalczyk o Biegu Wazów, w którym zamierza wystąpić. O decyzji biegaczki pisaliśmy wcześniej w poniedziałek - czytaj więcej w obszernym tekście Pawła Wilkowicza .

O karierze Justyny Kowalczyk i historii biegów narciarskich przeczytaj w książce >>

Czy polscy sportowcy piszą wiersze? [POEZJA Z TWITTERA]

Czy Kowalczyk zdobędzie medal w Falun?