Tour de Ski. Kowalczyk 10. w prologu. Najlepsza Bjoergen

Marit Bjoergen wygrała prolog Tour de Ski w Oberstdorfie. Na dystansie 3,2 km stylem dowolnym Norweżka wyprzedziła o 10,7 s swą rodaczkę Heidi Weng. Justyna Kowalczyk zajęła 10. miejsce. Na trasę niedzielnego biegu pościgowego na 10 km ?klasykiem? Polka wyruszy 35,3 s po Bjoergen. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 11.

Kowalczyk straciła do Bjoergen 20,3 s, dodatkowo Bjoergen zyskała za zwycięstwo 15 sekund bonifikaty. 10 bonusowych sekund dostała Weng, a pięć - trzecia na mecie Ragnhild Haga (12,2 s straty do Bjoergen). Czwarte miejsce zajęła kolejna Norweżka - Therese Johaug, tracąc do zwyciężczyni 13,2 s.

Kowalczyk - tak jak w pierwszych startach trwającego sezonu - miała problem z utrzymaniem tempa, w jakim rozpoczęła bieg. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu - po 1,2 km - miała czwarty wynik, gorszy od Bjoergen tylko o 5,8 s. Jeszcze na 400 m przed metą była piąta, a od swej odwiecznej rywalki miała wynik gorszy "tylko" o 12,1 s. Na mecie ta różnica wyniosła 20,3 s., a czterokrotna zwyciężczyni Tour de Ski z trudem utrzymała miejsce w czołowej "10", wyprzedzając 11. Kerttu Niskanen o 0,1 s.

W sobotę punkty Pucharu Świata zdobyła jeszcze jedna Polka. 24. miejsce zajęła Sylwia Jaśkowiec (28 s straty do Bjoergen). Trzecia z naszych zawodniczek startujących w Tour de Ski - Kornelia Kubińska - zajęła 59. pozycję (51,9 s straty do Bjoergen).

Prolog najgorszy, ale niezły

Dla Kowalczyk to najgorszy występ w prologu w historii jej startów w Tour de Ski. Dotąd wszystkich sześć takich biegów kończyła na podium. Z drugiej strony trzeba docenić miejsce w czołowej "10" biegu "łyżwą", w której Polka od początku sezonu się męczy.

O dyspozycji podopiecznej Aleksandra Wierietielnego po trzytygodniowej przerwie od startów w Pucharze Świata więcej od sobotniego powie nam zapewne niedzielny start. 10 km "klasykiem" to dystans, w którym Kowalczyk od lat czuje się najlepiej. Tej zimy co prawda w nim nie dominuje, ale mimo że przygotowania do sezonu zaczęła prawie dwa miesiące później niż zwykle, ma pewne miejsce w czołówce. W dwóch takich startach Justyna zajmowała czwarte, a w jednym - siódme miejsce. Najlepiej klasyczną "dychę" biega teraz Johaug. Idealnie byłoby, gdyby zaraz po starcie Kowalczyk dogoniła ją, odrabiając siedem sekund straty, jaką ma po prologu. Wtedy, łącząc siły, Polka i młodsza z wielkich Norweżek miałyby na pewno spore szanse na odrobienie części strat do prowadzącej w Tour de Ski Bjoergen. Johaug na pewno jest w formie. Nigdy wcześniej nie była w prologu tak wysoko, przed rokiem - gdy wygrała Tour de Ski - zajęła w nim 11. miejsce, tylko raz była w czołowej "10", zamykając ją w prologu pierwszej edycji imprezy.

Zobacz wideo
Więcej o: