Biegi narciarskie. Justyna Kowalczyk z Kryształową Kulą

Therese Johaug zrezygnowała z udziału w sprincie w Drammen. To oznacza, że Justyna Kowalczyk zdobyła Puchar Świata sezonu 2012/13.

Kwalifikacje sprintu rozpoczną się o 14.15. Dwie godziny później odbędą się ćwierćfinały. Na liście startowej zabrakło dwóch Norweżek, które mogły jeszcze zagrozić Kowalczyk - Bjoergen i Johaug. Absencja tej drugiej oznacza, że Polka, niezależnie od własnego wyniku, może się już cieszyć z Kryształowej Kuli. To czwarte tego typu trofeum w karierze Kowalczyk.

 

Już teraz Kowalczyk ma 581 pkt przewagi nad Johaug, a do końca sezonu - po sprincie w Drammen - będzie można zdobyć już tylko 510 pkt.

 

Kowalczyk dołączyła do Norweżki Bente Skari, która również czterokrotnie triumfowała w PŚ. Pięć sukcesów ma w dorobku jedynie Rosjanka Jelena Wialbe.

Od sześciu lat pasmo sukcesów

27 stycznia 2007 Kowalczyk wygrała pierwsze w karierze zawody Pucharu Świata, bieg na 10 km "klasykiem". Kolejny historyczny krok w karierze wykonała w sezonie 2007/08, który zakończyła na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.

 

W lutym 2009 roku szczęśliwy dla niej okazał się Liberec. W Czechach rywalizację w MŚ rozpoczęła od trzeciego miejsca na 10 km techniką klasyczną. W biegu łączonym i na 30 km stylem dowolnym była już nie do pokonania. Ukoronowaniem sezonu była Kryształowa Kula - została pierwszą w historii triumfatorką PŚ w narciarstwie klasycznym z kraju, który nigdy nie zorganizował zawodów tego cyklu.

 

Sezon 2009/10 to kolejne pasmo sukcesów. Wygrała prestiżowy Tour de Ski i ponownie sięgnęła po Kryształową Kulę. Przede wszystkim jednak zdobyła w Vancouver aż trzy medale olimpijski, po jednym każdego koloru, a finiszowa walka z Norweżką Marit Bjoergen w maratonie na 30 km i jej minimalne zwycięstwo na stałe weszły do historii polskiego sportu.

 

Następny sezon to teatr "dwóch aktorek". W mistrzostwach świata w Oslo lepsza okazała się Bjoergen, ale to Polka zapewniła sobie trzeci z rzędu triumf w klasyfikacji generalnej PŚ i po raz drugi wygrała Tour de Ski.

 

W tym roku sytuacja była podobna. Norweżka skupiła się na czempionacie w Val di Fiemme i wyjedzie z Włoch z czterema złotymi medalami. Kowalczyk ze srebrem, a upadek w finale sprintu na inaugurację imprezy śnić się jej będzie pewnie do końca życia. Za to wcześniej po raz czwarty była najlepsza w TdS i teraz, również po raz czwarty, sięgnęła po Kryształową Kulę.