PŚ w Kuusamo. Kowalczyk po biegu na 5 km: Pogubiłam się

- Trochę pogubiłam się w środku dystansu. Być może dlatego, że do wiwatu dał mi pierwszy wielki podbieg. Ogólnie jednak występ był na dobrym poziomie. Wszystko wraca do normy - powiedziała Justyna Kowalczyk po starcie na 5 km łyżwą w Kuusamo. Polka zajęła 11. miejsce, a wygrała Norweżka Marit Bjoergen

Bjoergen przebiegła dystans w czasie 12:02.9, czyli prawie o 23 sekundy szybciej niż druga Amerykanka Kikkan Randall i o 24 i pół sekundy szybciej od Rosjanki Julii Czekaliewej, która zajęła trzecie miejsce. Kowalczyk zakończyła zawody na 11. pozycji z czasem 12:46.8. Oto, co powiedziała po zawodach:

- Starałam się przebiec równo całe pięć kilometrów. Trochę pogubiłam się w środku dystansu. Być może dlatego, że do wiwatu dał mi pierwszy wielki podbieg. Ogólnie jednak występ był na dobrym poziomie. Wszystko wraca do normy. Dziś strata do triumfatorki była o 20 sekund mniejsza niż rok temu, więc chyba widać jakiś promyczek w tunelu. Nie jestem specjalistką od łyżwy, no chyba że dystans jest dłuższy niż 30 km, wtedy mogę się ścigać. Nie był to więc jakiś mój olśniewający występ, tylko normalny, równy bieg. Piszczele mnie nie bolały, gorzej, gdy trasa jest twarda i zlodzona. Wtedy mam kłopoty. Nie wiem, jaka będzie taktyka w niedzielę. Wiem, jaka nie będzie. Nie rzucę się do przodu tak jak przed rokiem. Ciekawe, co będą chciały zrobić pozostałe dziewczyny? Może któraś zaczeka? Niedługo po mnie startuje Johaug i ona będzie groźna. Na pewno będzie chciała iść bardzo szybko, tym bardziej że jest w wysokiej formie. Lepiej jednak biec razem z nią niż samemu z tyłu. Patrząc na wyniki, bardzo chciałabym stanąć na podium.

Więcej o: