PŚ w biegach narciarskich. Kowalczyk dopiero ósma w Lahti. Bjoergen na prowadzeniu

Justyna Kowalczyk zajęła ósme miejsce w biegu łączonym (7,5 km klasykiem + 7,5 łyżwą) w fińskim Lahti. Zawody wygrała Norweżka Therese Johaug przed swoimi rodaczkami Marit Bjoergen i Heidi Weng. To oznacza, że nową liderką Pucharu Świata została Bjoergen

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Kowalczyk bieg łączony w Lahti wyraźnie nie wyszedł. Polka miała już małe kłopoty w pierwszej części wyścigu, kiedy wydawało się, że jej narty nie ślizgają się tak jak powinny. Mimo wszystko po 7 kilometrach była druga za Johaug i co najważniejsze - przed Bjoergen. W połowie dystansu Polka miała jednak dużego pecha. Dwukrotnie się potknęła i upadła. Przy zmianie nart złamał się jej kijek. Po jednym z upadków zaczął krwawić jej łokieć. Chwilę po tym Bjoergen ją wyprzedziła, a Polka traciła kolejne miejsca na rzecz innych rywalek. Upadki wytrąciły ją z rytmu i można powiedzieć, że gdyby nie one, Kowalczyk byłaby wyżej na finiszu w Lahti. To pierwsze upadki Polki w tym sezonie. Jak dowiedział po biegu Sport.pl Kowalczyk nic nie jest i na pewno wystąpi w niedzielę w sprincie.

Ostatecznie Kowalczyk do zwyciężczyni Johaug, która pokonała trasę w czasie 36:52,6 sek, straciła prawie minutę. Jej ósme miejsce - przy drugim Bjoergen - oznacza, że straciła też koszulkę liderki Pucharu Świata. Do Norweżki, którą przed zawodami wyprzedzała o 14 punktów traci teraz aż 38 "oczek".

Do zakończenia walki o Kryształową Kulę pozostało siedem zawodów. W niedzielę - sprint klasykiem.

Tłumy kibiców na Polanie Jakuszyckiej. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie 

Więcej o: