Biegi narciarskie. Bjoergen pokazała muskuły na gali norweskich mistrzów sportu

Podobnie jak jej wielka rywalka Justyna Kowalczyk, Marit Bjoergen została w sobotę wybrana najlepszą sportsmenką w swoim kraju. Na wręczenie nagrody Norweżka założyła wieczorową suknię i wywołała piorunujące wrażenie ... swoimi mięśniami.

Bjoergen swoją nagrodę za sukcesy w poprzednim roku (cztery złote medale podczas mistrzostw świata w Oslo) odebrała w sobotę w Val di Fiemme. Nie mogła pojechać na galę do Hamar, bo czekał ją jeszcze niedzielny start w ostatnim etapie Tour de Ski. Norweska telewizja NRK posłała jednak do Włoch kamerę i zarejestrowała moment wręczenia nagrody (w sumie były to dwie statuetki - biegaczka została także wybrana sportowym wzorem do naśladowania) i kilka słów podziękowania, jakie Norweżka skierowała do kibiców.

Bjoergen wystąpiła przed kamerą w wieczorowej sukni z odsłoniętymi ramionami. To, co najmocniej rzucało się w oczy, to jej pięknie wyrzeźbione mięśnie. Pozująca z nią do zdjęć Therese Johaug (również została wyróżniona - nagrodą kibiców) wyglądała jak chucherko. Występ "kulturystki" Bjoergen skwapliwie odnotowały norweskie gazety, co widać na zdjęciu.

Jeśli chodzi o masę mięśniową naszej Justynie Kowalczyk bliżej do Johaug niż Bjoergen. Co ciekaw te różnice miały duże znaczenie podczas ostatniej próby Tour de Ski - podbiegu na Alpe Cermis. - Bardzo ciężko jest "nakarmić" tlenem tyle mięśni, które ma Bjoergen. Spodziewaliśmy się, że będzie miała problem pod górę. I miała. W poprzednich latach też tu się męczyła - tłumaczył po Tour de Ski Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk.

Najlepszy czas biegu na ostatnim etapie Tour de Ski uzyskała filigranowa Johaug. Kowalczyk wygrała cały cykl.

Tajner: Justyna w fenomenalnej formie. Szanse na Kryształową Kulę znów realne!

Justyna Kowalczyk przegoni Marit Bjoergen i zdobędzie Puchar Świata?