MŚ w Oslo. Kowalczyk trzecia. Złota Johaug w biegu na 30 km

Po morderczej walce Justyna Kowalczyk zajęła trzecie miejsce w biegu na 30 km łyżwą w mistrzostwach świata w Oslo. Polka przegrała z Norweżkami - Marit Bjoergen i rewelacyjną tego dnia Therese Johaug. Mistrzyni świata położyła rywalki na łopatki, wyprzedzając swoją rodaczkę o 44 sek.

Tak relacjonowaliśmy Z Czuba i na żywo ?

Wszystkie zawodniczki zaczęły bieg równo. Faworytki trzymały się z przodu i próbowały wypracować dobrą pozycję do ucieczki. Niestety, jeszcze przed piątym kilometrem Polka zaliczyła upadek, ale bardzo szybko się pozbierała. Wprawdzie spadła na siódme miejsce, ale do prowadzącej Johaug traciła tylko 3,5 sek. Szybkim biegiem nadrobiła straty i razem z czwórka najsilniejszych zawodniczek rozpoczęła ucieczkę. Cały czas goniła trzy Norweżki - Steirę, Johaug i oczywiście Bjoergen, a do tego Szwedkę Kallę. Właśnie ta zawodniczka blokowała Polce możliwość wyprzedzenia i obie zostały w tyle za norweską trójcą nawet 10 metrów. Tyle przynajmniej traciła Polka na zjeździe, ale już na podbiegu dogoniła liderki, tracąc tylko 1,9 sek. A owych liderek w międzyczasie ubyło, bo z sił opadł Steira i została z tyłu - ponad 9 sek. za czołówką.

Kowalczyk wciąż nie mogła dogonić rozpędzonej trójki i jako czwarta traciła ponad 5 sek. do prowadzącej Johaug. Narciarski peleton biegł wolniej o... 40 sek. niż Norweżka. Po przekroczeniu 13. kilometra problemy na trasie miała Kalla i Polka zdołała wyjść na trzecią pozycję. Cały czas pozostawała za plecami Bjoergen, nawet gdy na 15. km. jak strzała wyrwała do przodu Johaug. Norweżka narzuciła katorżnicze tempo, i zdystansowała rodaczkę i Polkę. Na 16 km. wyprzedzała je o ponad 20 sek. Kalla traciła 40 sek., Steira - ponad minutę.

 

"Maszyna do szycia" - złotowłosa piękność mistrzynią Holmenkollen

Kowalczyk nie odpuszczała i goniąc Bjoergen potrafiła ją nawet wyprzedzić, ale tylko na moment. Naciskana Norweżka konsekwentnie starała się trzymać Polkę za swoimi plecami. W krótkim czasie powiększała swoją przewagę od 3 do 6 sek. A Johaug nie spełniła życzeń kibiców w polskich domach i nie słabła.

Po 22 kilometrze obie Norweżki zdecydowały się na zmianę nart. Kowalczyk pozostała na starych deskach, a mimo to nie wyprzedziła rywalek. Wciąż traciła do Johaug 16 sek, Bjoergen 14.

Wystarczyły dwa kilometry, żeby Johaug powiększyła przewagę do... 40 sek!!! Norweżka cały czas przyspieszała, a Kowalczyk i Bjoergen mogły się skupić już na walce o srebro. I ewentualnym rzucaniu klątw na Johaug, bo tylko jakiś zły urok mógł powstrzymać mknąca po swój pierwszy indywidualnie wywalczony złoty medal. W Oslo stanęła już na podium, ale w gronie całej norweskiej drużyny biegaczek (sztafeta 4x5 km.).

Kowalczyk podium mogła być pewna już kilka kilometrów przed metą. Tracąc do Johaug ponad minutę miała taką samą przewagę nad pozostałymi biegaczkami - Steirą i Kallą. Jednak wciąż była trzecia. Bjorgen wyprzedziła ją o 20 sek. Im dalej, tym większa była przewaga największej rywalki Kowalczyk. 23, 30, 40 sekund. Na metę dobiegła z czasem 50 sekund za Bjorgen i 1:34 min za złota Johaug.

 

Wyniki biegu na 30 km stylem dowolnym:

 

1. Therese Johaug (NOR) 1:19:29

 

2. Marit Bjorgen (NOR) + 46,6

 

3. Justyna Kowalczyk (POL) + 1:22,8

 

4. Charlotte Kalla (SWE) + 2:06,6

 

5. Kristin Steira (NOR) + 2:07,2

 

6. Vibeke Skofterud (NOR) +2:43,1

 

7. Anna Haag (SWE) +3:03,8

 

8. Nicole Fessel (GER) +3:04,7

 

9. Marianna Longa (ITA) +3:05,5

 

10. Antonella Confortola Wyatt +3:06,3

Więcej o: