MŚ w Oslo. Wierietielny: Jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być

- To nie bardzo dobry występ, tylko dobry. W finale biegły świetne rywalki i chyba nie mógł on skończyć się inaczej. Jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być - powiedział po piątym miejscu Justyny Kowalczyk w sprincie jej trener Aleksander Wierietielny.

Justyna Kowalczyk zajęła piąte miejsce w sprincie techniką dowolną podczas mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Oslo. Najlepsza okazała się reprezentantka gospodarzy Marit Bjoergen. Srebro dla Włoszki Arianny Follis, brąz dla Słowenki Petry Majdić. Czytaj więcej o występie Justyny Kowalczyk.

- To nie bardzo dobry występ, tylko dobry. W finale biegły świetne rywalki i chyba nie mógł on skończyć się inaczej. Wszystkie biegi, w których wcześniej startowała Bjoergen, trwały o około trzy sekundy krócej niż te Justyny. I w finale zabrakło właśnie tych sekund, ale cieszę się z jej osiągnięcia - komentował Wierietielny.

 

Kowalczyk: Choć chciałam zdobyć medal, cieszę się z zakończenia

- Po biegu Justysia powiedziała mi, że w finale tempo było szalone. Utrzymała się w czołówce, ale pod koniec było jej bardzo ciężko. Sprint był bardzo dobrym przetarciem przed kolejnymi startami. Wczoraj nie bardzo wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy, porównując z rywalkami. Teraz wiemy. Jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być - zakończył Aleksander Wierietielny.

Zadowolona Kowalczyk ?

Więcej o: