Bunt wobec przewodniczącego FIS. Czołowe nacje domagają się zmiany

- Jesteśmy przekonani, że potrzebne są zmiany - zaapelowały we wspólnym oświadczeniu federacje narciarskie z kilku krajów. Domagają się one roszady na stanowisku przewodniczącego FIS-u. Dotychczasowy - Johan Eliasch - ich zdaniem doprowadził organizację do poważnych problemów finansowych. Przewrót może nastąpić za niespełna miesiąc.
Johan Eliasch (prezes FIS)
screen: https://www.youtube.com/watch?v=RBjS0vmrHbg

Międzynarodową Federację Narciarską i Snowboardową (FIS) może czekać prawdziwa rewolucja. W dniach 10-11 czerwca w Belgradzie odbędzie się specjalny kongres, w trakcie którego wybrany zostanie zarząd oraz przewodniczący organizacji. Zdaniem norweskich mediów mocno zagrożona jest pozycja obecnego szefa FIS-u Johana Eliascha. Przeciwko niemu zawiązała się już nawet koalicja kilku państw.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Nie chcą już obecnego przewodniczącego FIS-u. Oto co mu zarzucają

Wieści w tej spawie przekazał norweski dziennik "Dagbladet". Według niego FIS znajduje się teraz w bardzo poważnej sytuacji finansowej. A ta miała szczególnie mocno się pogorszyć w ostatnich pięciu latach. Rezerwy finansowe gwałtownie zmalały, roczne koszty operacyjne wzrosły, a przychody nie poprawiły się zgodnie z oczekiwaniami. W związku z tym sprzeciw wobec reelekcji Eliascha zapowiedziały już: Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Austria, Niemcy, Hiszpania, Kanada i Norwegia.

Związki narciarskie z tych krajów wydały nawet specjalne oświadczenie. - Jesteśmy przekonani, że potrzebne są zmiany i większa przejrzystość. Dobrą wiadomością jest to, że o fotel prezydenta ubiega się czterech cieszących się dużym szacunkiem kandydatów, którzy mogą pomóc w ukierunkowaniu rozwoju FIS na właściwy kierunek - możemy przeczytać.

Zobacz też: Iga Świątek znów nie doniosła porcelanowej filiżanki. Ale są też dobre wieści

Pięć lat i koniec? Tak Eliasch może zapisać się w historii FIS-u

Na temat potrzeby zmian wypowiedział się również Sekretarz Generalny Norweskiego Związku Narciarskiego, Ola Keul. - Uważamy, że obecny prezes Johan Eliasch nie powinien nadal kierować FIS-em. Przyczynami tego są: brak przejrzystości i zaangażowania, wykorzystywanie wspólnych funduszy tak, że uszczuplane są rezerwy organizacji, oraz reputacja sportów narciarskich - tłumaczył.

Poza Johanem Eliaschem o stanowisko przewodniczącego ubiegać się będzie czworo kandydatów. Wśród nich są: Anna Harboe Falkenberg (Dania), Victoria Gosling (Niemcy), Alexander Ospelt (Liechtenstein) i Dexter Paine (USA).

Pochodzący ze Szwecji Eliasch przewodniczącym FIS-u jest od 2021 r. Gdyby nie został wybrany na kolejną kadencję, stałby się osobą najkrócej pełniącą tę funkcję w historii. Do tej pory FIS miał zaledwie pięciu przewodniczących.

Więcej o: