Rywalka Kowalczyk zadziwiła. Oto co zrobiła trzy miesiące po urodzeniu dziecka

Therese Johaug dokonała czegoś niesamowitego. Trzy miesiące temu urodziła dziecko, a teraz wygrała prestiżowy bieg uliczny w Norwegii.
Johaug
Screen YouTube - TVP Sport

To historia, która przejdzie do sportowych annałów. Therese Johaug udowodniła, że granice w sporcie można przesuwać - nawet tuż po urodzeniu dziecka. Świetna przed laty biegaczka narciarska, wielka rywalka Justyny Kowalczyk-Tekieli, wygrała prestiżowy bieg uliczny Sentrumsloepet na dystansie 10 kilometrów, pokonując swoją wieloletnią przeciwniczkę Heidi Weng.

Zobacz wideo Kacper Tomasiak, jakiego nie znacie. 7 faktów o multimedaliście olimpijskim

Pojedynek do ostatnich metrów

Rywalizacja dwóch gwiazd narciarstwa biegowego od początku zapowiadała się pasjonująco. Na kolejnych punktach pomiarowych zawodniczki biegły niemal razem, a wszystko rozstrzygnęło się dopiero na ostatnim kilometrze.

Johaug zachowała więcej sił i zwyciężyła z czasem 33:15, wyprzedzając Weng o dziewięć sekund. Na mecie padła z wyczerpania, co tylko pokazuje, jak ogromny wysiłek kosztował ją ten sukces.

Jeszcze bardziej imponujący jest kontekst tego zwycięstwa. Zaledwie trzy miesiące wcześniej Johaug urodziła drugie dziecko. - Nie wierzyłam, że to możliwe - przyznała po biegu, cytowana przez serwis nrk.no.

Norweżka podkreśla, że powrót do formy po ciąży to ogromne wyzwanie, ale jej determinacja i wcześniejsze przygotowanie pozwoliły osiągnąć spektakularny wynik. Po zakończeniu rywalizacji była bardzo szczęśliwa, co nie może dziwić. 

Rywalka też w formie

Choć Heidi Weng poprawiła swój zeszłoroczny wynik, musiała uznać wyższość Johaug. - Chciałam ją pokonać, zwłaszcza że kibice byli po jej stronie, Ale ogółem jestem naprawdę szczęśliwa - mówiła otwarcie po zawodach w rozmowie z nrk.no.

Po takim występie pojawiają się pytania o przyszłość Johaug. Czy zobaczymy ją ponownie w najważniejszych imprezach? Eksperci już teraz sugerują, że Norweżka może być gotowa nawet na najdłuższe dystanse podczas mistrzostw świata.

Więcej o: